To może być Twoje dziecko

jamie-lee-1385122-1278x779Zdarzyło Ci się zostawić dziecko pod opieką babci, ciotki, sąsiadki, koleżanki? A może to Ty zostałaś poproszona o opiekę nad czyjąś pociechą? Na chwilę, na kilka godzin, na noc? Nie uwierzę, gdy powiesz, że żadna z tych sytuacji nigdy nie miała miejsca :)

A czy myślałaś czasem co się stanie, jeżeli dziecko w tym czasie złamie rękę, wypije płyn do mycia naczyń albo dojdzie do jeszcze większego nieszczęścia? Czytaj dalej

Dzieci lubią robić to, co dorośli

grzybekUwielbiamy grzyby. Zbierać, suszyć, marynować i oczywiście jeść :) Ostatniej jesieni w wyprawach do lasu towarzyszyła nam też wówczas 16 – 17 – miesięczna córeczka, udało jej się nawet schylić i wyciągnąć z ziemi pięknego malutkiego podgrzybka :)

Grzybki polubiła tak bardzo, że po przywiezieniu do domu pełnego kosza domagała się wręcz, by pozwolić jej pomóc w czyszczeniu i krojeniu. Czytaj dalej

Projekt 500 + okiem prawnika

500 zł na dzieckoNie lubię polityki. Nigdy nie lubiłam i pewnie już nie polubię. Ale… wszędzie jej pełno. Od kilku miesięcy gdzie się człowiek nie ruszy, tam słychać „500 zł na dziecko”. Czytam i słyszę – w mediach, od ludzi – co chwilę coś innego. Najpierw, że będzie 500 zł na każde dziecko, teraz, że dopiero na drugie i kolejne, a na pierwsze wtedy, gdy rodzina „spełni kryteria dochodowe”. I jakoś mi się to, o czym słyszę teraz nie bardzo zgadza z tym, co słyszałam wcześniej.

Pierwsza myśl: oho, kolejna obietnica wyborcza, która teraz przechodzi „transformację”. Za nią idzie jednak kolejna: a może jest gdzieś projekt ustawy, która wprowadza to 500 zł na dziecko? Czytaj dalej

W co bawić się z 1,5 – rocznym dzieckiem?

zabawkiCiekawość to podobno druga natura człowieka. Widać ją tym wyraźniej, gdy masz już dziecko. Cały świat nagle zaczyna zadawać setki pytań. Czy już chodzi, czy już mówi, a ile ma ząbków… I moje ulubione: A co Ty z nią robisz całymi dniami? 😛

Jeżeli tylko pogoda na to pozwala, to oczywiście niezależnie od pory roku w planie dnia są spacerki i placyk zabaw, a latem dodatkowo plaża (o ile jesteśmy nad morzem) i las, jesienią zaś przede wszystkim las.

Są jednak takie dni, gdy aura nie pozwala nosa wyściubić z domu… bywają też dni, kiedy dziecko jest przeziębione lub chore na tyle poważnie, że nie ma szans na wyjście, choćby za oknem świeciło słońce, a cała przyroda krzyczała „wyjdźcie”…. Co wtedy? Co robić z 1,5 – rocznym dzieckiem w domu? Czytaj dalej

A może by tak… opieka naprzemienna nad dzieckiem?

girl-with-smile-1171087-1280x960

Nie lubię rozstań. Nie lubię poczucia, że zostaję sama, nawet jeżeli to tylko na kilka dni. Nie lubię ich, choć jestem dorosła i wiem, że czasem po prostu tak musi być. Ale jak wytłumaczyć dziecku, że w jego świecie nagle nie będzie stale jednego z rodziców? Że tata jest, ale nie będzie już mieszkał z mamą, że z córeczką czy synkiem będą widywać się tylko „raz na jakiś czas”?

Nie wiem i mam nadzieję, że nigdy się nie dowiem.

Ale czy naprawdę koniecznie muszą się o tym przekonywać dzieci? Czytaj dalej

Urlop ojcowski? Jestem na tak :)

baby-428395_1920Nie wyobrażałam sobie, że może go nie być obok – ze mną, z nami. Nie wyobrażałam sobie, że prosto z odwiezienia nas do domu ze szpitala biegnie do pracy, że dni są podzielone na „tata 9 godzin w pracy i w dojazdach” i „tata w domu padający z nóg po pracy”, że nie dzielimy tych pierwszych chwil i dni naszej córeczki wspólnie.

Nie – nie dlatego, że się bałam (choć tak, przyznaję, bałam się przede wszystkim pierwszej kąpieli dzidziusia, tego, że nie będę umiała przytrzymać dziecka, umyć, że wleję za gorącą wodę itp.). I nie – nie dlatego, że potrzebowałam towarzystwa jako takiego. Po prostu uważałam – i nadal uważam – że narodziny dziecka i jego pierwsze dni są tak unikalne, tak wyjątkowe, że jeżeli tylko jest taka możliwość, powinny być „celebrowane” wspólnie przez oboje rodziców. Bo zwyczajnie już się nie powtórzą. Czytaj dalej

9 bardzo (nie)potrzebnych rzeczy dla niemowlaka

łóżeczkoCzas przed narodzinami dziecka to oczekiwanie, planowanie i… kupowanie. Lista przedmiotów, o których słyszysz, że koniecznie, ale to absolutnie koniecznie musisz je mieć, wydaje się nieskończenie wręcz długa.

Jak każda mama, tak i ja, czytałam, słuchałam, przyglądałam się temu, co dla swoich pociech wybierają inne mamy i oczywiście – kupowałam. Przepisowy tata próbował stopować moje zakupowe zapędy, ale sami wiecie, jak to jest dyskutować z kobietą w ciąży – miał takie możliwości przekonania mnie jak mrówka w pojedynku ze słoniem :P.

Stopniowo jednak, z każdym kolejnym kolejnym dniem życia naszej córeczki, musiałam zacząć przyznawać mu rację.

Oto lista 9 rzeczy dla niemowlaka, które u nas – choć niby niezbędne – kompletnie się nie sprawdziły. Czytaj dalej

Jestem mamy i taty

dłonie - rodzinaGdzieś między pierwszą gwiazdką w wieczór wigilijny a Nowym Rokiem zapominam całkiem o realnym świecie, wkraczam w świat smaków, zapachów, życzeń, prezentów i postanowień… Jak widać po ciszy na blogu, w tym czasie także nie piszę. Bo… nie ma czasu.

Ważniejsze jest, by wsłuchać się w śmiech naszej córeczki… Naszej – tak mojej, jak i jej taty.

Czasem zapominam się i mówię „moja”, ale już sama jej buzia przeczy temu twierdzeniu – widzę jej tatę w oczach, policzkach, krawędzi brody, w spojrzeniu, w uśmiechu… Widzę – i cieszę się z tego, co widzę :) I myślę o tym, jak wiele szczęścia ma dziecko, które ma możliwość codziennie widzieć swoich rodziców, bawić się z nimi, rozmawiać, śmiać się, płakać w ich ramionach, przytulać, dzielić problemami… choćby samo nie zdawało sobie z tego sprawy. Czytaj dalej