Bajki na skraju prawa i codzienności

prawie bajkiDziecko. Mały cud zdobywający nowe doświadczenia każdego dnia. Do niektórych z nich zachęcamy je z całych sił (pamiętasz powtarzane jak mantrę: „powiedz ma-ma”, „chodź do mnie”? 🙂 ), przed innymi staramy się (słusznie lub nie) równie silnie uchronić.

Czy powinniśmy otwierać przed dzieckiem drzwi do świata prawa? A jeżeli tak, to w jaki sposób?

CZY DOŚWIADCZYĆ

ZAWSZE ZNACZY DOTKNĄĆ?

Gdy nasza – wówczas siedmiomiesięczna – córeczka zaczęła chodzić przy meblach, wyobraźnia zaczęła podsuwać nam drastyczne obrazy nie tylko obitych kolanek, guzów na czole, ale również połamanych rączek i nóżek. Internet niczym najtroskliwszy z rodziców podsunął świetne wydawać by się mogło rozwiązanie: kupić kask. Nie kupiliśmy, choć nie ukrywam, że diabełek siedzący na naszych ramionach kusił nieustannie. Uznaliśmy (ufff), że nie ma innej opcji nauki chodzenia jak poprzez naukę upadków.

Z prawem jest na szczęście trochę inaczej – nie wszystko musimy poznać empirycznie, dotknąć, zbadać, polizać. Nie trzeba kraść jabłek z ogrodu sąsiada, by wiedzieć, że grozi za to kara. Taka wiedza nie przychodzi jednak sama, a to głównie my – rodzice – decydujemy o tym, czy i jak szybko nasze dzieci zaczną poznawać świat prawa. Świat, który choć mógłby wydawać się odległy od zainteresowań malucha, tak naprawdę jest na wyciągnięcie ręki.

Czytaj dalej

Bajki, bajki… Bajki prawię… Prawie bajki

prawie bajki okładka

Żyjemy w czasach, gdy wśród książek i książeczek dla dzieci możemy wybierać jak w ulęgałkach niezależnie od wieku naszej pociechy. Na kolorowych okładkach błyszczą tytuły znane nam z własnego dzieciństwa, pojawia się też wiele nowości. Wśród nich książeczka, jakiej jeszcze nie było, o wdzięcznym tytule „Prawie bajki. Nieznajomość prawa szkodzi”. Czytaj dalej

Z dwulatkiem do lasu

IMG-20160724-WA0004Gdybym mogła wybrać idealne dla mnie miejsce zamieszkania, gdzieś blisko byłyby woda i las. Oczywiście niedaleko byłaby również cywilizacja, bo choć mam duszę leśnego człowieka, przyzwyczaiłam się mocno do udogodnień, jakie niesie ze sobą życie w dużym mieście:)

Dziś jednak nie o moich marzeniach, a o wyprawach właśnie do lasu 🙂 Do lasu z dzieckiem. Z dwulatkiem ciekawym świata i nowości. Maluchem, któremu trzeba wytłumaczyć co w lesie będzie dla niego bezpieczne, a od czego powinien trzymać się z daleka. Jak to zrobić? Jak nauczyć dziecko odróżniać krzewy, drzewa i grzyby? Czytaj dalej

Smok ze smoczkiem

pacifier-1541084-1279x1185Powinnam śpiewać „Polska gola” albo krzyczeć „Polska! Biało – czerwoni!”, a tu w głowie układa mi się całkiem inna muzyka i zupełnie inne słowa. I chciałabym Wam zanucić tak, jak śpiewam swojej córeczce:

A gdy się zejdą raz i drugi 

trzyletni smok i mały smoczek,

 to będą razem przez czas długi,

aż patrzeć dziwnie będzie mały kotek.

Czytaj dalej

Podróże a sen dziecka

IMG-20160526-WA0015 Nie od dziś wiadomo, że podróże kształcą. Ale że pomagają uregulować rytm dziecka – nigdy o tym ani nie słyszałam, ani bym nie pomyślała. A jednak 🙂 Na naszą córeczkę – niechętną do spania snem typowym dla niemowląt nie działało nic, a podróż… cóż, można powiedzieć, że zdziałała cuda 😉

Jeżeli masz dziecko, które zachowuje się jak typowy Nocny Marek, chodzi spać późno i śpi mało w ciągu doby – ten post jest przede wszystkim dla Ciebie 🙂 Czytaj dalej

Magia w życiu dziecka

Water drop inside a Gerbera daisy

Zamknij na chwilę oczy. Przenieś się do miejsca, w którym przenikają się światy ludzi, elfów, krasnoludów, wróżek i czarownic. Miejsca, w którym istnieją zwierciadełka prawdy i stumilowe buty. Miejsca, w którym rycerze walczą z zionącymi ogniem smokami, by uwolnić piękną księżniczkę zamkniętą w wieży. Miejsca, w którym dobro zwycięża zło… Zostań w tym miejscu przez 5, 10, 15 minut. Oczami swojej wyobraźni wyczaruj swoją własną opowieść, będzie znakomita jako bajka na dobranoc dla Twojego dziecka 🙂

A przed opowiedzeniem tej bajki zastanów się jak się poczułeś/poczułaś odrywając się na malutką chwilę od rzeczywistości. Czy wrócił do Ciebie zapach dzieciństwa? Czy przeszły Cię lekkie dreszcze na myśl o zagrożeniu ze strony smoka, wiedźm, strzyg i upiorów? A może w Twojej baśni zjawiła się dobra wróżka, która spełniła wszystkie Twoje życzenia? Albo w Twojej ręce zmaterializował się zaczarowany ołówek, którym można namalować wszystko to, o czym tylko dusza zamarzy?

To baśń, opowieść, legenda, czary. Być może powiesz zwyczajnie: Tego nie ma.

Czytaj dalej

Idealne dziecko? Twoje :)

13077396_1018262151554313_1211603970_n

Powszechnie uważa się, że nie ma ani ludzi idealnych, ani idealnych dzieci. Sama nie wiem ile razy w życiu własne niedoskonałości tłumaczyłam właśnie takim stwierdzeniem. Ale teraz, będąc mamą, zaczęłam zastanawiać się nad tym, czy naprawdę nie ma dzieci idealnych.

Nie ma? Jak to nie ma? A co, jeżeli napiszę, że są? I że takim idealnym dzieckiem jest córka Twojej sąsiadki z naprzeciwka, synek pani przedszkolanki, moja córeczka i… tak, dobrze się domyślasz – Twoje dziecko 🙂

Przypuszczalnie nie znam Ciebie ani Twojego dziecka, nie wiem w jakim humorze budzi się rano ani czy przypadkiem nie dostało dziś ataku histerii w sklepie osiedlowym, gdy nie chciałaś kupić mu batonika, jak więc mogę tak twierdzić? Czytaj dalej

Kto rozumie mowę niemowlaka?

dzieci

Nie znam rodzica, który nie czekałby z utęsknieniem na pierwsze dźwięki płynące z ust jego dziecka, na pierwsze słowa, na brzmienie „mama”, „tata”. Każde dziecko przygodę ze słowami rozpoczyna w innym momencie, a sama przygoda nigdy nie wygląda tak samo. Zawsze jednak to rodzice są tymi, którzy jako pierwsi rozumieją mowę niemowlaka. Czytaj dalej

7 dowodów na niesamowitą pamięć małego dziecka

mózgCo łączy lody jagodowe i wielkiego psa? To dwa wspomnienia, które pozostały mi z najwcześniejszego dzieciństwa. Na lody zabrała mnie ukochana ciocia, a pies – owczarek niemiecki – należał do pana doktora, który uratował mi życie, gdy byłam malutka.

Dopasowując te obrazy do opowieści rodziny myślę, że pochodzą z czasów, gdy miałam może dwa latka.

Teraz mam córeczkę, która już niedługo będzie w takim samym wieku, jak ja, gdy bałam się wielkiego psa. Często zastanawiam się jakie wydarzenia utkwią w jej pamięci tak mocno, że zostaną na całe życie. I czy jej pamięć będzie tak dobra, jak teraz. Czytaj dalej