Ach śpij kochanie czyli moje sposoby na sen dziecka

śpioszek

Niezliczoną ilość razy słyszałam, że niemowlę na początku nie chce od życia wiele więcej niż jeść i spać. I o ile z pierwszą częścią tego zdania mogę się w pełni zgodzić, bo córeczka leżała przy mojej piersi tyle, że aż ciężko zliczyć, to z drugą – tą dotyczącą snu – już niekoniecznie. Od pierwszych dni była tak ciekawa świata, że sen schodził na dalszy plan. Tak jest do dziś, choć ma już 20 miesięcy. Jeżeli prześpi 12 godzin w ciągu doby, wpadamy w lekką konsternację 🙂

I co z tego, że przeróżne poradniki wskazują, że dla noworodka normą jest przesypianie od 17 do 20 godzin na dobę? Cóż z tego, że półroczne dziecko powinno spać ok. 14 – 16 godzin? Ano nic, mój maluch miał to w głębokim poważaniu 😛 Czytaj dalej

To może być Twoje dziecko

jamie-lee-1385122-1278x779Zdarzyło Ci się zostawić dziecko pod opieką babci, ciotki, sąsiadki, koleżanki? A może to Ty zostałaś poproszona o opiekę nad czyjąś pociechą? Na chwilę, na kilka godzin, na noc? Nie uwierzę, gdy powiesz, że żadna z tych sytuacji nigdy nie miała miejsca 🙂

A czy myślałaś czasem co się stanie, jeżeli dziecko w tym czasie złamie rękę, wypije płyn do mycia naczyń albo dojdzie do jeszcze większego nieszczęścia? Czytaj dalej

9 bardzo (nie)potrzebnych rzeczy dla niemowlaka

łóżeczkoCzas przed narodzinami dziecka to oczekiwanie, planowanie i… kupowanie. Lista przedmiotów, o których słyszysz, że koniecznie, ale to absolutnie koniecznie musisz je mieć, wydaje się nieskończenie wręcz długa.

Jak każda mama, tak i ja, czytałam, słuchałam, przyglądałam się temu, co dla swoich pociech wybierają inne mamy i oczywiście – kupowałam. Przepisowy tata próbował stopować moje zakupowe zapędy, ale sami wiecie, jak to jest dyskutować z kobietą w ciąży – miał takie możliwości przekonania mnie jak mrówka w pojedynku ze słoniem :P.

Stopniowo jednak, z każdym kolejnym kolejnym dniem życia naszej córeczki, musiałam zacząć przyznawać mu rację.

Oto lista 9 rzeczy dla niemowlaka, które u nas – choć niby niezbędne – kompletnie się nie sprawdziły. Czytaj dalej

Jestem mamy i taty

dłonie - rodzinaGdzieś między pierwszą gwiazdką w wieczór wigilijny a Nowym Rokiem zapominam całkiem o realnym świecie, wkraczam w świat smaków, zapachów, życzeń, prezentów i postanowień… Jak widać po ciszy na blogu, w tym czasie także nie piszę. Bo… nie ma czasu.

Ważniejsze jest, by wsłuchać się w śmiech naszej córeczki… Naszej – tak mojej, jak i jej taty.

Czasem zapominam się i mówię „moja”, ale już sama jej buzia przeczy temu twierdzeniu – widzę jej tatę w oczach, policzkach, krawędzi brody, w spojrzeniu, w uśmiechu… Widzę – i cieszę się z tego, co widzę 🙂 I myślę o tym, jak wiele szczęścia ma dziecko, które ma możliwość codziennie widzieć swoich rodziców, bawić się z nimi, rozmawiać, śmiać się, płakać w ich ramionach, przytulać, dzielić problemami… choćby samo nie zdawało sobie z tego sprawy. Czytaj dalej

By sen nie zmienił się w koszmar czyli… gdzie jest moje dziecko?

cień dziecka„Miałem kiedyś piękny sen, naprawdę piękny sen (…)” śpiewał niegdyś Rysiek Riedel, a i ja mogłabym tak zaśpiewać… Ale tylko do połowy snu… W tym śnie jesteśmy całą naszą trójeczką na koncercie Szalom na ulicy Szerokiej w Krakowie. Jest gwarno, tłocznie, radośnie. Nasza córeczka radośnie pokrzykuje, kręci się w kółeczko, macha rączkami. I nagle… znika mi z pola widzenia. Wiem, że przed chwilą jeszcze była tu obok mnie, wiem, że nie może być daleko. Ale gdzie jest? Tego nie wiem. Ogarnia mnie panika, zaczynam krzyczeć „Gdzie jest moje dziecko?”, rozpycham się łokciami, przedzieram przez tłum, małej nigdzie nie widać. Znajdujemy ją tuż pod sceną, dalej tańczy w kółeczko nieświadoma tego, jak wielkiego strachu nam napędziła. Ulga, jaką odczuwamy, jest niewyobrażalna. Czytaj dalej

Dziecko a nieznajomi

Mam taki rodzicielski dylemat w pewnej kwestii dotyczącej wychowania dziecka. I myślę, że nie jestem w tym odosobniona… Chodzi o podejście do ludzi… Jak wychować dziecko tak, by było otwarte na świat, przyjazne dla ludzi i darzące innych zaufaniem, a równocześnie zwyczajnie było ostrożne w kontaktach z innymi przedstawicielami gatunku homo sapiens? Czytaj dalej

Dziecko w plecaku czyli o wychowaniu bez wózka słów kilka

cropped-cropped-P8101053.jpgXIX wiek to wiek wynalazków, postępu, a wreszcie czas pojawienia się wózka dziecięcego.

II połowa wieku XX – wózki stają się już tak powszechne w użytku, że młode mamy nie wyobrażają sobie, by wózka nie mieć.

XXI wiek – wózków Ci u nas dostatek, do koloru, do wyboru.

2014 rok – kupujemy używany głęboki wózek dla maleństwa, które jeszcze jest w brzuszku, robimy to pod mocną presją społeczno – rodzinną, bo jak to tak – bez wózka?! Wózek to „must – be”, bez wózka się nie da, dziecko może nie chcieć być noszone itd. itp. Myślę, że argumentację „za” posiadaniem wózka zna każda mama 🙂 Czytaj dalej