Nie tylko bicie, nie tylko krzyk. Jak reagować na zaniedbanie dziecka?

sad kidWiele razy czytałam teksty o przemocy fizycznej i psychicznej wobec dzieci. Pisząc pracę magisterską czytałam statystyki, opracowania, komentarze i oczywiście przepisy dotyczące zjawiska złego traktowania dziecka (tzw. „child abuse”). Od czasu do czasu migają mi również przed oczami tytuły postów i artykułów, których autorzy wskazują na negatywne skutki bicia dziecka czy stosowania krzyku.

NIE TYLKO BICIE, NIE TYLKO KRZYK

Popieram wszystkie wyrazy protestu przeciwko stosowaniu przemocy – zwłaszcza wobec dziecka. Chciałabym jednak dzisiejszym postem przypomnieć, że obok sprzeciwu wobec bicia powinniśmy sprzeciwiać się także wszelkim formom zaniedbania dziecka.

CO TO JEST ZANIEDBANIE?

Zaniedbaniem nazywamy „niezaspokajanie potrzeb dziecka niezbędnych dla jego prawidłowego rozwoju – potrzeb związanych z odżywianiem, ubiorem, schronieniem, higieną, opieką medyczną, kształceniem, jak też z psychiczną sferą dziecka”.

Tyle definicja. W praktyce każdy przypadek zaniedbania jest zupełnie inny. Niektóre łatwo jest zauważyć (np. gdy dziecko chodzi w za małych, brudnych, wręcz śmierdzących ubrankach), inne wymagają tego, by się nad nimi troszkę bardziej pochylić.

CO W MOJEJ OCENIE MOŻE BYĆ ZANIEDBANIEM?

Do najbliższego sklepu mam minutę drogi szybkim marszem. Druga minuta na powrót. Trzy minuty (duży optymizm, ale niech mi będzie) na zakupy. Pięć minut.

Pięć minut poza domem. Można by pomyśleć, że w tak krótkim czasie nic nie może się stać, prawda? A jednak nie wyobrażam sobie, że miałabym zaryzykować zostawienie mojej dwulatki w domu na 5 minut (oczywiście samej).

Myśl o takiej możliwości powoduje kalejdoskop obrazów w mojej głowie: otwarte okno – dziecko chodzące po parapecie – dziecko spadające w dół albo inna opcja: córeczka podstawia sobie krzesełko do kuchennego zlewu – odkręca wodę – leci wrzątek.

Może mam zbyt bujną wyobraźnię, a może jestem nadopiekuńczą matką, ale nie zostawię dziecka i już. Tym większe moje zdziwienie (i ciarki na plecach) budzą sytuacje, o których piszą moi Czytelnicy – historie, w których rodzice potrafią zostawić dzieci bez żadnej opieki na kilka godzin, a nawet na kilka tygodni lub miesięcy (!).

W miarę, jak rozwija się ten blog, czytam coraz więcej historii… historii Waszych lub dziejących się gdzieś obok Was.

Dziś również taka niestety z życia wzięta opowieść, której bohaterami są dzieci. Dzieci zaniedbane, skrzywdzone przez osoby im najbliższe. Dzieci, którym można pomóc – także od strony prawnej.

PRACA OD 6, SZKOŁA OD 8

Domek na przedmieściach. W domku mieszka 2 dzieci w wieku 3 i 7 lat wraz z ojcem. Władza rodzicielska ojca jest ograniczona, a nad jej prawidłowym wykonywaniem ma czuwać kurator.

Ojciec dziewczynek pracuje od poniedziałku do piątku w godzinach 6 – 14. Do pracy i z pracy musi dojechać. Nie ma go w domu ok. 9 godzin na dobę.

Dziewczynki chodzą odpowiednio do przedszkola i do szkoły. Tyle, że… te placówki nie są otwarte od 5.30 rano. Dzieci zostają więc same od chwili wyjścia ich ojca z domu aż do godziny ok. 7.30, gdy przychodzi po nie ciotka, by odprowadzić je na zajęcia.

Siedmiolatka opowiedziała o tym matce, która cały czas walczy o ustalenie przez Sąd miejsca zamieszkania dzieci przy niej.

Matka zgłosiła sprawę na Policję. Policja przyjechała, poczekała aż dzieci będą pod opieką jakiejkolwiek (!) osoby dorosłej i… pojechała.

Wyobraź sobie, że był to poniedziałek. Tylko jeden z 5 dni, gdy dzieci te zostaną same na ok. 2 godziny. W ciągu tych 2 godzin mogą obudzić się, odkręcić gaz, włożyć do buzi kabel podłączony do prądu, wyjść na parapet po zewnętrznej stronie okna itd. Mogą wiele, bo wyobraźnia dziecka nie zna granic.

A co może zrobić ich matka?

ZGŁOSZENIE PROBLEMU DO OŚRODKA POMOCY SPOŁECZNEJ

Ośrodki Pomocy Społecznej i Powiatowe Centra Pomocy Rodzinie mają za zadanie nie tylko wypłacać różnego rodzaju zasiłki i świadczenia, ale także pomagać rodzinom w przezwyciężeniu wszelkich życiowych trudności i umożliwiać im życie w jak najlepszych warunkach. Dlatego każdy zauważony problem dotyczący zaniedbania dziecka można zgłosić właśnie do nich.

Wzór zawiadomienia do Ośrodka Pomocy Społecznej

Gdynia, 12.10.2016 r.

Ewelina Maj

ul. Kasztanowa 3/2

83 – 400 Kościerzyna

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej

ul. Grabowo 2

81-265 Gdynia

Zawiadomienie

Niniejszym informuję, że Pan Zenon Październik, zam. w Gdyni przy ul. Temidy 3, świadomie pozostawia dwoje małoletnich dzieci (a to Monikę Październik i Antoninę Październik) bez opieki osoby dorosłej przez 2 godziny dziennie w godzinach porannych w każdy dzień powszedni począwszy od miesiąca stycznia 2016 roku.

Ojciec małoletnich znając swój harmonogram czasu pracy winien zorganizować dzieciom na czas swojej nieobecności opiekę np. poprzez zatrudnienie niani, czego nie robi, tym samym dopuszczając się do złamania norm prawa karnego, a to art. 106 k.w. (Kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do lat 7 albo nad inną osobą niezdolną rozpoznać lub obronić się przed niebezpieczeństwem, dopuszcza do jej przebywania w okolicznościach niebezpiecznych dla zdrowia człowieka, podlega karze grzywny albo karze nagany.”) oraz art. 160 k.k. (§ 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,  podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. 

§ 2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo,  podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.).

W związku z powyższym proszę o powzięcie przez Państwa odpowiednich kroków w celu zapewnienia bezpieczeństwa małoletnich.

Z poważaniem,

Ewelina Maj

WNIOSEK O WGLĄD W SYTUACJĘ DZIECKA

Matka dziewczynek (podobnie, jak każda inna osoba, która wie, że z dzieckiem dzieje się coś złego) może także złożyć wniosek o wgląd w sytuację dzieci do sądu rejonowego faktycznego pobytu dziecka – do wydziału Rodzinnych i Nieletnich.

Wniosek taki może być złożony anonimowo. 

Wzór wniosku o wgląd w sytuację dzieci

Gdynia, 12.10.2016 r.

Sąd Rejonowy w Gdyni
III Wydział Rodzinny i Nieletnich
ul. Jana z Kolna 55

81-354 Gdynia

Wnioskodawca: Ewelina Maj, ul. Kasztanowa 3/2, 83 – 400 Kościerzyna

Wniosek o wgląd w sytuację dzieci

Niniejszym wnoszę o wgląd w sytuację małoletnich Moniki Październik i Antoniny Październik, zamieszkałych w Gdyni przy ul. Temidy 3.

Uzasadnienie

Małoletnia Monika Październik, urodzona 4.06.2009 roku oraz małoletnia Antonina Październik, urodzona 17.04.2013 roku są dziećmi wnioskodawczyni oraz Zenona Październik, z którym to dzieci zamieszkują na podstawie orzeczenia Sądu Rejonowego w Gdyni III Wydział Rodzinny i Nieletnich w sprawie sygn. akt III Nsm 132/14.

Wnioskodawczyni – matka dzieci – nie mieszka z córkami i ich ojcem, jej miejscem zamieszkania jest Kościerzyna. Odległość miejsca zamieszkania matki – wnioskodawczyni od miejsca zamieszkania małoletnich powoduje, iż nie ma ona możliwości codziennych kontaktów z nimi. Starsza córka, a to Monika Październik, często rozmawia jednak z wnioskodawczynią telefonicznie i tą drogą przekazała matce informację o pozostawianiu dzieci przez ich ojca, a to Zenona Październik, w każdy dzień powszedni o godzinie 5.30 rano na około 2 godziny dziennie bez opieki osoby dorosłej. O godzinie 5.30 Zenon Październik musi opuścić miejsce zamieszkania, by udać się do pracy, którą rozpoczyna codziennie od poniedziałku do piątku o godzinie 6.

Wnioskodawczyni po uzyskaniu informacji o zaniedbaniach ze strony ojca małoletnich, dokonała telefonicznego zgłoszenia na Komendzie Miejskiej Policji w Gdyni, podejmie także dalsze kroki prawne w celu ukarania ojca dzieci.

Zgłoszenie wnioskodawczyni zostało zaprotokołowane w dniu 5.10.2016 roku o godzinie 6.15 rano. Z kolejnych rozmów z córkami wnioskodawczyni wie także, że Policja po dokonaniu przez nią zgłoszenia, przyjechała pod wskazany adres, a następnie spędziła w miejscu zamieszkania dzieci ponad godzinę czasu – do momentu przyjazdu Gizeli Październik, a to siostry ich ojca.

W tym miejscu podnieść należy, że Gizela Październik nie jest opiekunem prawnym ani opiekunem faktycznym małoletnich.

Wskazać należy także, że ojciec małoletnich znając swój harmonogram czasu pracy winien mieć na uwadze fakt pozostawania dzieci bez opieki przez 2 godziny dziennie w godzinach porannych w każdy dzień powszedni. W ocenie wnioskodawczyni zasadnym byłoby zorganizowanie dzieciom na ten czas opieki np. poprzez zatrudnienie niani. W przeciwnym razie można domniemywać, że ojciec małoletnich świadomie zostawia dzieci same, co jest w świetle prawa przejawem złego traktowania dziecka w postaci zaniedbania.

Ojciec małoletnich jest człowiekiem gwałtownym, nadużywającym alkoholu, nie znoszącym sprzeciwu. Starsza córka doskonale wie, by przy ojcu nie mówić nic, co mogłoby go zdenerwować. Młodsza jest jeszcze zbyt mała, by rozumieć znaczenie czynów dorosłych.

Wnioskodawczyni wskazuje również, że dzieci w rozmowie z pracownikami socjalnymi oraz kuratorem sądowym, który został już przydzielony rodzinie, wydają się zastraszone dlatego też potwierdzają informacje przekazywane im przez ojca.

Mając na uwadze powyższe, wnoszę o podjecie stosownych działań prawnych w celu zabezpieczenia zdrowia i życia małoletnich.

Ewelina Maj

ZAWIADOMIENIE O POPEŁNIENIU PRZESTĘPSTWA

To jeszcze jedna z możliwości. Jednak zawiadamiając ośrodek pomocy społecznej możemy mieć nadzieję, że to jego pracownicy złożą takie zawiadomienie.

Jeżeli jednak uważasz, że wzór takiego zawiadomienia powinien znaleźć się na blogu, proszę, daj mi znać.

Pamiętaj też, że dziecku zaniedbanemu możesz pomóc nie tylko działaniami prawnymi, możesz spróbować uzyskać jego zaufanie i dać mu wsparcie psychiczne choćby zwykłą rozmową. Tak dużo i niedużo zarazem…

Prawa do zdjęcia należą do: Michael Lorenzo