Smok ze smoczkiem

pacifier-1541084-1279x1185Powinnam śpiewać „Polska gola” albo krzyczeć „Polska! Biało – czerwoni!”, a tu w głowie układa mi się całkiem inna muzyka i zupełnie inne słowa. I chciałabym Wam zanucić tak, jak śpiewam swojej córeczce:

A gdy się zejdą raz i drugi 

trzyletni smok i mały smoczek,

 to będą razem przez czas długi,

aż patrzeć dziwnie będzie mały kotek.

 

 

Za muzyką zespołu Raz Dwa Trzy pojawia się rymowanka Ireny Suchorzewskiej:

„Mam 3 latka, 3 i pół 
brodą sięgam ponad stół. 
Do przedszkola chodzę z workiem 
i mam znaczek z muchomorkiem. 
Pantofelki ładnie zmieniam, 
myję ręce do jedzenia. 
Zjadam wszystko z talerzyka, 
tańczę, kiedy gra muzyka. 
Umiem wierszyk o koteczku, 
o tchórzliwym koziołeczku, 
i o piesku co był w polu, 
nauczyłam się w przedszkolu.”

Słowa tego wierszyka znały chyba wszystkie dzieci w Polsce.

Myślę sobie o tej rymowance i o różnych dzieciach, jakie zdarzyło mi się ostatnio widzieć i ułożyły mi się takie oto słowa:

Mam trzy latka, trzy i pół,

Z wózka patrzę ponad stół.

Mam kolanka tuż pod brodą

I nie cieszę się swobodą.

Oczka trochę szkliste mam

kiedy w wózku siedzę sam,

ale płakać nie mam jak,

w buzi czuję smoczka smak.

Są takie chwile, gdy zazdroszczę socjologom. Chciałabym podobnie jak oni móc zebrać swoje przemyślenia na temat różnych ludzkich zachowań do biało – czarnych tabelek i porównać z wynikami badań przeprowadzonymi przez innych specjalistów. Chciałabym zrozumieć choćby to trendy zjawisko wożenia w wózkach dzieci trzy, czteroletnich, zapiętych pasami, ze smoczkiem w buzi. Żeby nie było niejasności – dodam, że myślę tu o dzieciach zdrowych, o sprawnych nóżkach.

Czy uwierzysz, że są rodzice, którzy potrafią przez kilka godzin podróży nie pozwolić swojemu dziecku opuścić wózka? Ja sama nie wiem czy bym uwierzyła, gdyby nie to, że ostatnio taki widok został mi podarowany przez los. Wciąż brzmi mi też w uszach pytanie mojej dwuletniej córeczki: ”Czemu pan nie wyjmuje chłopczyka, mamo?”. No właśnie, czemu?

Małe dziecko to odkrywca. Wszystko jest dla niego nowe, ciekawe, warte zobaczenia i zbadania. Nie pozna świata patrząc na niego z bezpiecznej odległości. Musi chodzić, biegać, podnosić z ziemi najróżniejsze skarby. Zamknięte w kojcu lub wózku straci szansę na poznanie smaku prawdziwego dziecięcego życia. I nie zastąpi mu tego smak smoczka, choćby był umoczony w czekoladzie.

Wiem, to wszystko brzmi jak znany banał, ale… ”Czemu pan nie wyjmuje chłopczyka, mamo?”. Czy znasz odpowiedź na to pytanie?

 

Prawa do zdjęcia należą do: Francisco Navarro