Kosiniakowe a świadczenie pielęgnacyjne

Virvoreanu Laurentiu baby-2032302_1920Polityka prorodzinna od kilkunastu miesięcy większości Polaków kojarzy się wyłącznie z 500+. Nagłośnione medialne świadczenie od kwietnia ubiegłego roku wypłacane jest rodzicom dla ponad 3,5 milionów dzieci.

Także w 2016 roku – po cichu, bez szumu i rozgłosu medialnego – pojawiło się inne świadczenie prorodzinne – świadczenie rodzicielskie, oznaczające możliwość pobierania kwoty 1000 zł miesięcznie przez okres 52 tygodni od narodzin dziecka przez mamy nie posiadające prawa do zasiłku macierzyńskiego.

Gdy pierwszy raz pisałam o „kosiniakowym” (tutaj), nie były jeszcze znane szczegółowe zasady jego przyznawania, a zapisy ustawy można było interpretować różnorodnie.

Przykładowo nie wiadomo było czy świadczenie będzie przysługiwać mamom, których mężowie/partnerzy uzyskują stałe dochody. Okazało się, że tak, że przysługuje. Przysługuje również (w formie wyrównania do kwoty 1000 zł) mamom, które pobierają zasiłek dla bezrobotnych lub zasiłek macierzyński w kwocie niższej niż 1000 zł.

Czy przysługuje również mamom pobierającym świadczenie pielęgnacyjne? Czytaj dalej