Może nie znaczy musi

Choć „mowa jest srebrem, a milczenie złotem”, to słowa były, są i zawsze będą ważne. Mają moc – czasem także sprawczą. Uczymy się ich od pierwszych dni życia /a może i wcześniej/, nasz język stopniowo wzbogaca coraz większa liczba wyrazów i pojęć. Poznajemy synonimy, homonimy, anagramy. Dowiadujemy się, że w wypracowaniu z języka polskiego nie wolno nam stosować powtórzeń, że zdania powinny być ładne, litery okrągłe, a słowa zamienne.

Czy naprawdę zawsze i wszędzie można stosować „zamienniki” pojęć?

Czy i dlaczego dobór odpowiednich wyrazów jest tak samo istotny dla rodzica, jak i dla prawnika? Dlaczego słowa „może” i „musi” wcale nie stanowią synonimów ani w relacji rodziców- dziecko, ani w jakichkolwiek stosunkach prawnych? Dlaczego są ze sobą mylone? Dlaczego tak wiele dzieci (i dorosłych, ale to nie jest tematem dzisiejszego posta) uważa,że mama musi,a tata da?

Co tak naprawdę musi, a co wyłącznie może rodzic?

Chcesz wiedzieć? Zostań chwilę dłużej 🙂 Czytaj dalej

Nie tylko bicie, nie tylko krzyk. Jak reagować na zaniedbanie dziecka?

sad kidWiele razy czytałam teksty o przemocy fizycznej i psychicznej wobec dzieci. Pisząc pracę magisterską czytałam statystyki, opracowania, komentarze i oczywiście przepisy dotyczące zjawiska złego traktowania dziecka (tzw. „child abuse”). Od czasu do czasu migają mi również przed oczami tytuły postów i artykułów, których autorzy wskazują na negatywne skutki bicia dziecka czy stosowania krzyku.

NIE TYLKO BICIE, NIE TYLKO KRZYK

Popieram wszystkie wyrazy protestu przeciwko stosowaniu przemocy – zwłaszcza wobec dziecka. Chciałabym jednak dzisiejszym postem przypomnieć, że obok sprzeciwu wobec bicia powinniśmy sprzeciwiać się także wszelkim formom zaniedbania dziecka. Czytaj dalej