Obraz dziecka z zaburzeniami integracji sensorycznej
Zaburzenia integracji sensorycznej sprawiają, że dziecko odbiera otaczający świat zupełnie inaczej niż jego rówieśnicy. To, co dla jednych jest neutralnym bodźcem, dla dziecka z dysfunkcją SI może być źródłem ogromnego dyskomfortu lub wręcz przeciwnie – może pozostawać niezauważone. Zrozumienie tego, jak funkcjonuje dziecko z takimi trudnościami, pozwala rodzicom i nauczycielom lepiej wspierać je w codziennych wyzwaniach.
Czym są zaburzenia integracji sensorycznej?
Zaburzenia integracji sensorycznej to dysfunkcja układu nerwowego, która powoduje nieprawidłowe przetwarzanie informacji zmysłowych docierających do mózgu. W prawidłowych warunkach nasz organizm odbiera bodźce ze środowiska za pomocą różnych zmysłów i automatycznie na nie reaguje. Dziecko z zaburzeniami SI ma trudności z tym procesem – jego mózg nie potrafi odpowiednio uporządkować napływających sygnałów.
Problem może dotyczyć zarówno tzw. zmysłów dalekich, jak wzrok czy słuch, ale szczególnie istotne są zaburzenia w zakresie zmysłów bliskich. Do tej grupy należą dotyk, propriocepcja (czucie głębokie) oraz zmysł równowagi. Te podstawowe systemy zmysłowe rozwijają się już w pierwszych miesiącach życia płodowego i stanowią fundament dla późniejszego rozwoju poznawczego i motorycznego.
Zaburzenia te mogą mieć różne nasilenie i formę. Szacuje się, że od 10 do 15% dzieci dotykają trudności związane z integracją sensoryczną. U niektórych dzieci objawy są na tyle subtelne, że pozostają niezauważone przez długi czas, podczas gdy inne wymagają specjalistycznej interwencji terapeutycznej.
Przyczyny zaburzeń SI mogą być różnorodne. Mogą to być czynniki genetyczne, powikłania w czasie ciąży, wirusowe choroby matki czy leki przyjmowane podczas oczekiwania na dziecko. Także sam przebieg porodu ma znaczenie – coraz częściej wskazuje się na możliwy związek między porodem przez cesarskie cięcie a późniejszymi trudnościami sensorycznymi. Długotrwałe leżenie matki w czasie ciąży również pozbawia rozwijający się płód różnorodności doświadczeń zmysłowych, zwłaszcza tych związanych ze zmysłem równowagi.
Jak dziecko z zaburzeniami SI odbiera świat?
Dziecko z zaburzeniami integracji sensorycznej żyje w rzeczywistości, która dla osób bez takich trudności jest trudna do wyobrażenia. Bodźce, które dla większości są neutralne lub przyjemne, mogą wywoływać u niego skrajne reakcje. Świat może być dla takiego dziecka albo bolesnym, kolczastym jeżem, albo miękką gumową piłką, której obecności prawie nie odczuwa.
Ta zmieniona percepcja wpływa na wszystkie aspekty funkcjonowania. Dziecko może prezentować zachowania, które otoczenie odbiera jako niewychowanie, upór czy złośliwość, podczas gdy w rzeczywistości są one naturalną reakcją na nieprzyjemne lub przytłaczające doznania zmysłowe. Taka sytuacja często prowadzi do frustracji zarówno u dziecka, jak i u rodziców, którzy nie rozumieją przyczyn nietypowych zachowań.
Nadwrażliwość sensoryczna
Nadwrażliwość oznacza zbyt intensywny odbiór bodźców docierających do dziecka. Delikatne dotknięcie może być odczuwane jak bolesne ukłucie, normalny dźwięk rozmowy przypomina krzyk, a zapachy mogą być przytłaczające do tego stopnia, że wywołują nudności. Dziecko nadwrażliwe żyje w ciągłym napięciu, ponieważ nie wie, kiedy spotka je kolejny nieprzyjemny bodziec.
Taka nadwrażliwość może dotyczyć różnych obszarów zmysłowych. Obronność dotykowa sprawia, że dziecko unika kontaktu fizycznego, nawet z najbliższymi osobami. Sztywnieje podczas próby przytulenia, protestuje przy czesaniu włosów, nie znosi metek w ubraniach. Każde niespodziewane dotknięcie wywołuje reakcję obronną – dziecko może się wycofać, krzyknąć lub uderzyć.
Nadwrażliwość w zakresie propriocepcji powoduje, że dziecko nadmiernie skupia się na sygnałach płynących z własnego ciała. Wsłuchuje się w bicie serca, ma nasilone reakcje wegetatywne, a każda aktywność fizyczna wiąże się z dużym napięciem. Takie dzieci często są postrzegane jako lękowe i wycofane, choć naprawdę zmagają się z przytłaczającymi sygnałami z własnego organizmu.
Niepewność grawitacyjna, związana ze zmysłem równowagi, objawia się intensywnym lękiem przed zmianami położenia ciała. Dziecko boi się huśtawek, zjeżdżalni, noszenia „na barana”. Każda zmiana pozycji wiąże się z nieprzyjemnym uczuciem zawrotu głowy i utraty kontroli. Takie dzieci często pokonują schody z ogromną ostrożnością, najchętniej trzymając się poręczy obiema rękami, a niekiedy wręcz odmówią samodzielnego wejścia na schody.
Podwrażliwość i poszukiwanie bodźców
Zupełnie przeciwnym biegunem jest podwrażliwość, czyli obniżona wrażliwość na bodźce zmysłowe. Układ nerwowy dziecka reaguje tylko na bardzo silne lub liczne bodźce, przez co świat wydaje się nudny i mało wyrazisty. Dziecko nie zauważa, że jest brudne, skaleczone czy że ktoś je popchnął.
Podwrażliwość dotykowa prowadzi do intensywnego poszukiwania mocnych doznań. Dziecko chce dotykać ostrych faktur, silnie uściskać inne osoby, często rozdrapuje ranki lub gryzie się. Potrawy o delikatnym smaku są dla niego nieciekawe – preferuje jedzenie mocno doprawione lub o skrajnych temperaturach. Jeden z opisywanych przypadków dotyczył trzylatka, który po kąpieli domagał się zawijania go w sztuczną, plastikową trawę o długich, mocno kłujących wypustkach – tylko taki silny bodziec przynosił mu ukojenie.
Dzieci z obniżoną wrażliwością proprioceptywną są w ciągłym ruchu. Intensywna aktywność fizyczna dostarcza im potrzebnych bodźców płynących z mięśni i stawów. Takie dziecko uwielbia:
- skakanie z wysokości i wspinanie się na meble,
- mocne obściskiwanie innych osób, czasem zbyt mocne,
- bieganie w kółko i obracanie się wokół własnej osi,
- zabawy polegające na silnym naciskaniu i pchaniu.
Niedowrażliwość przedsionkowa objawia się potrzebą ciągłej stymulacji równowagi. Dziecko uwielbia karuzelę, huśtanie, szybkie zmiany położenia ciała. Może godzinami kręcić się w miejscu bez objawów zawrotu głowy. W szkole lub przedszkolu nie potrafi usiedzieć spokojnie – ciągle się kręci, wstaje, zmienia pozycję.
Najczęstsze objawy w codziennym życiu
Obraz dziecka z zaburzeniami integracji sensorycznej w codziennych sytuacjach bywa bardzo różnorodny, w zależności od tego, które zmysły są dotknięte dysfunkcją i jaki jest jej charakter. Rodzice często zauważają pierwsze sygnały już w niemowlęctwie, choć nie zawsze potrafią je poprawnie zinterpretować.
Problemy z jedzeniem i snem
Trudności z jedzeniem to jeden z najczęstszych sygnałów ostrzegawczych. Dziecko może być bardzo wybiórcze w kwestii pokarmów, preferując tylko określone konsystencje lub temperatury. Niektóre dzieci jedzą wyłącznie potrawy gładkie, inne odmawiają przyjmowania czegokolwiek, co nie jest chrupiące. To nie jest kaprys czy złe wychowanie – to efekt zmienionej wrażliwości w obrębie jamy ustnej.
Dziecko nadwrażliwe może mieć trudności z połykaniem, długo przetrzymywać jedzenie w ustach, a nowe smaki wprowadzać z ogromnym oporem. Z kolei dziecko podwrażliwe często wypycha jedzenie z ust, przedłużająco ślini się, preferuje potrawy mocno przyprawione. Może też w trakcie jedzenia brudzić się w sposób nieadekwatny do wieku, ponieważ nie czuje dokładnie, gdzie znajduje się jedzenie na twarzy.
Sen to kolejny obszar trudności. Dziecko z zaburzeniami SI często ma problemy z zasypianiem, wybudza się w nocy, jest niespokojne. Może to wynikać z nadwrażliwości na dotyk pościeli, dźwięki z otoczenia czy nawet własne odczucia cielesne. Niektóre dzieci śpią tylko w określonej pozycji lub wymagają mocnego owinięcia kołdrą, która daje im poczucie bezpieczeństwa poprzez silną stymulację proprioceptywną.
Trudności z ubieraniem i higieną
Poranne ubieranie może przekształcić się w prawdziwą batalię. Dziecko nadwrażliwe odmawia noszenia nowych ubrań, woli stare, już znoszone rzeczy. Metki od ubrań są odczuwane jak igły wbijające się w skórę, przez co dziecko je wyrywuje lub odmawia założenia konkretnego swetra. Pewne faktury materiałów są nie do zniesienia – wełna, sztuczne tkaniny, dżins mogą być odrzucane.
Zabiegi higieniczne również stanowią wyzwanie. Mycie głowy to często dramatyczna scena z krzykiem i protestem. Obcinanie paznokci wymaga przytrzymywania dziecka, strzyżenie włosów u fryzjera staje się niemożliwe. Nawet zwykła kąpiel może być problemem – temperatura wody musi być idealnie dopasowana, a dotyk myjki bywa nie do zniesienia.
Z kolei dziecko podwrażliwe może nie zauważać, że jest brudne. Nie przeszkadzają mu umazane ręce, mokre ubranie czy zabłocone buty. Potrzebuje mocnych bodźców, więc często samo poszukuje intensywnych doświadczeń – chętnie bawi się w błocie, piaskach, wodzie, nie zwracając uwagi na stopień zabrudzenia.
Reakcje na dotyk i bliskość
Kontakt fizyczny z innymi ludźmi bywa szczególnie trudny dla dzieci z obronnością dotykową. Dziecko nie lubi być przytulane, nawet przez rodziców. Sztywnieje, gdy ktoś próbuje je wziąć na ręce, unika podawania ręki na przywitanie. To nie jest odrzucenie – to obronna reakcja na zbyt intensywny bodziec dotykowy.
Takie dziecko często unika zabaw z rówieśnikami, w których może dojść do fizycznego kontaktu. Boi się niespodziewanego popchnięcia, otarcia się o inne dzieci w tłumie. Zabawy w berka czy common place to dla niego sytuacje wywołujące stres, nie radość. Rodzice często słyszą, że ich dziecko jest nietowarzyskie lub aspołeczne, podczas gdy problem leży głębiej – w nieprawidłowym przetwarzaniu bodźców dotykowych.
Dziecko z obronnością dotykową żyje w świecie, gdzie każde dotknięcie może być bolesne. Nie unika kontaktu z braku zainteresowania innymi, ale z obawy przed dyskomfortem, którego inni nie są w stanie zrozumieć.
Odmiennie wygląda sytuacja u dziecka podwrażliwego. Ono wręcz poszukuje mocnego kontaktu fizycznego – nadmiernie obściskuje, dąży do silnych uścisków, często może nieświadomie zranić rówieśnika zbyt mocnym „przytuleniem”. Nie dostosowuje siły dotyku do sytuacji, co prowadzi do konfliktów z innymi dziećmi.
Zachowania motoryczne i koordynacja
Obraz dziecka z zaburzeniami SI często obejmuje trudności w zakresie sprawności ruchowej. Dziecko może być postrzegane jako niezgrabne, niezdarne, mające problemy z koordynacją ruchową. Ta nieporadność nie wynika z lenistwa czy braku chęci – to konsekwencja nieprawidłowego przetwarzania informacji zmysłowych niezbędnych do prawidłowego planowania i wykonywania ruchów.
Problemy z utrzymaniem równowagi są bardzo częste. Dziecko często przewraca się nawet na prostej drodze, ma trudności z chodzeniem po krawężniku czy wąskiej belce. Schody pokonuje z ogromną ostrożnością, trzymając się poręczy. W wieku, gdy rówieśnicy swobodnie biegają i skaczą, ono porusza się niepewnie, jakby podłoże było niestabilne.
Nauka jazdy na rowerze czy hulajnodze staje się ogromnym wyzwaniem. To, co u innych dzieci przychodzi naturalnie, wymaga długich miesięcy treningów. Trudności z planowaniem ruchu sprawiają, że dziecko nie wie, od czego zacząć, jak skoordynować ruchy nóg i rąk, jak utrzymać równowagę. Podobnie jest z nauką pływania, jeździ na nartach czy innych aktywności wymagających złożonej koordynacji.
Precyzyjne czynności manualne również sprawiają problemy. Zapinanie guzików, wiązanie butów, posługiwanie się sztućcami – to wszystko wymaga prawidłowej integracji informacji dotykowych i proprioceptywnych. Dziecko nie czuje dokładnie, jak mocno trzyma przedmiot, przez co kredki wypadają mu z ręki lub łamią się od zbyt silnego nacisku. Rysowanie, wycinanie nożyczkami, lepienie z plasteliny – te pozornie proste czynności stają się frustrującym wyzwaniem.
Charakterystyczne jest również to, że dziecko często:
- wpada na stojące przedmioty i meble,
- nie dostosowuje siły do wykonywanego zadania,
- przyjmuje nieprawidłową postawę przy stoliku – zjeżdża z krzesła, podpiera głowę,
- nie ma ustalonej dominacji ręki nawet w wieku przedszkolnym,
- ma trudności z przepisywaniem z tablicy, odwraca litery i cyfry.
Niektóre dzieci prezentują przeciwstawny obraz – są nadmiernie ruchliwe, nie mogą usiedzieć w miejscu, ciągle zmieniają pozycję i aktywność. To również może być przejaw zaburzeń SI, zwłaszcza gdy dziecko potrzebuje intensywnej stymulacji proprioceptywnej i przedsionkowej. Porusza się nieadekwatnie do sytuacji – zbyt szybko lub zbyt wolno, nie potrafi dostosować tempa ruchu do otoczenia.
Trudności emocjonalne i społeczne
Zaburzenia integracji sensorycznej w istotny sposób wpływają na sferę emocjonalną dziecka. Ciągłe zmaganie się z nieprzyjemnymi bodźcami lub brakiem odpowiedniej stymulacji prowadzi do frustracji, napięcia i problemów z regulacją emocji. Dziecko często nie potrafi wyjaśnić, dlaczego czuje się źle – samo nie rozumie przyczyn swojego dyskomfortu.
Dziecko nadwrażliwe prezentuje się jako nadmiernie wrażliwe emocjonalnie. Płacze z błahych powodów, łatwo się obraża, często jest niezadowolone bez wyraźnej przyczyny. Nowe sytuacje wywołują lęk i niepokój – wizyta u lekarza to dramat, wejście do zatłoczonego sklepu może wywołać atak płaczu, a głośna muzyka na urodzinach u kolegi sprawia, że dziecko chce natychmiast wrócić do domu.
Takie dziecko bywa określane jako uciążliwe, kapryśne, rozpieszczone. Rodzice słyszą, że źle je wychowują, że dziecko jest „histeryczne”. Tymczasem te reakcje wynikają z realnego dyskomfortu – dziecko jest autentycznie przytłoczone natłokiem bodźców, których nie potrafi odpowiednio przetworzyć. Jego reakcje są naturalnymi mechanizmami obronnymi przed tym, co jest dla niego bolesne.
Z kolei dziecko podwrażliwe może wydawać się obojętne emocjonalnie. Nie reaguje na sytuacje, które powinny wywołać określone emocje – nie płacze po upadku, nie wykazuje lęku w potencjalnie niebezpiecznych sytuacjach. Uwielbia ekstremalne przeżycia, skoki na głęboką wodę, szybką jazdę, wysokie zjeżdżalnie. Nie zwraca uwagi na niebezpieczeństwo, bo potrzebuje intensywnych bodźców, aby w ogóle coś poczuć.
Relacje z rówieśnikami często są zaburzone. Dziecko nadwrażliwe unika kontaktu z innymi dziećmi, wycofuje się, obserwuje zabawy z dystansu. Nie uczestniczy w typowych zabawach przedszkolnych, gdyż są dla niego zbyt intensywne – za głośne, za dużo ruchu, za dużo niespodziewanego dotyku. Inne dzieci mogą je postrzegać jako dziwne lub nudne, co prowadzi do izolacji społecznej.
Dziecko z zaburzeniami SI potrzebuje więcej czasu, aby odnaleźć się w nowym miejscu. To, co dla innych jest ekscytującą przygodą, dla niego może być źródłem ogromnego stresu.
Dziecko podwrażliwe może być postrzegane jako agresywne. Zbyt mocno popycha kolegów, nie oblicza siły podczas zabaw, nieświadomie rani innych. Jest kiepskim zawodnikiem w zespole – gubi się na boisku, myli kierunki, nie potrafi skoordynować swoich działań z grupą. To prowadzi do konfliktów i odrzucenia przez rówieśników.
Jak dziecko z zaburzeniami SI funkcjonuje w przedszkolu i szkole?
Środowisko przedszkolne i szkolne jest szczególnie wymagające dla dziecka z zaburzeniami integracji sensorycznej. To miejsce pełne różnorodnych bodźców – dźwięków, świateł, zapachów, dotykowych kontaktów z innymi dziećmi. Dla dziecka z trudnościami sensorycznymi przedszkole czy szkoła mogą być prawdziwym wyzwaniem, które przekracza jego możliwości adaptacyjne.
Problemy z koncentracją
Utrzymanie uwagi podczas zajęć to jeden z największych problemów. Dziecko nadwrażliwe jest ciągle rozproszone – rozpraszają je dźwięki z korytarza, szum jarzeniówek, migotanie światła, zapachy z kuchni, ubrania ocierające się o skórę. Cała energia idzie na radzenie sobie z tymi bodźcami, przez co na skupienie się na lekcji nie starcza już siły.
Takie dziecko często zasłania uszy, odwraca wzrok od tablicy, patrzy w okno. Nauczyciel może interpretować to jako brak zainteresowania, lenistwo czy nieposłuszeństwo. W rzeczywistości dziecko próbuje zredukować napływ przytłaczających bodźców, aby w ogóle móc funkcjonować.
Dziecko podwrażliwe również ma trudności z koncentracją, ale z innych powodów. Jego układ nerwowy potrzebuje intensywnej stymulacji, aby pozostać w stanie czuwania. Dlatego dziecko ciągle się wierci, wstaje, kręci się na krześle, chodzi po klasie. Nie może usiedzieć w jednym miejscu, bo ruch dostarcza mu niezbędnych bodźców proprioceptywnych i przedsionkowych. Gdy jest zmuszone siedzieć nieruchomo, jego uwaga jeszcze bardziej się rozprasza.
Przyjmuje nieprawidłową postawę przy ławce – zjeżdża z krzesła, podpiera głowę, rozkłada się na stoliku. To nie jest przejaw braku kultury, ale próba uzyskania dodatkowych bodźców lub znalezienia bardziej stabilnej pozycji, w której łatwiej jest się skoncentrować.
Relacje z rówieśnikami
Przerwy i zajęcia grupowe są szczególnie trudne. Na przerwie panuje chaos – dzieci biegają, krzyczą, popychają się. Dla dziecka nadwrażliwego to przytłaczające środowisko. Najchętniej pozostaje w klasie lub w cichym kącie na korytarzu, unikając kontaktu z rówieśnikami. Inne dzieci mogą je omijać, uważając za dziwne lub nudne.
Zabawy zespołowe, zawody sportowe, zajęcia WF-u – to wszystko stanowi problem. Dziecko czuje się zagubione na boisku, nie potrafi szybko zmieniać kierunków, ma opóźnione reakcje. Jest kiepskim zawodnikiem w drużynie, co prowadzi do tego, że jest wybierane jako ostatnie lub w ogóle pomijane przy tworzeniu zespołów.
Zajęcia plastyczne mogą być równie trudne. Malowanie farbami, lepienie z gliny, praca z papierem – to aktywności wymagające kontaktu z różnymi fakturami. Dziecko nadwrażliwe unika brudzących zabaw, nadmiernie zwraca uwagę na brudne dłonie, często prosi o umycie rąk. Może całkowicie odmówić udziału w takich zajęciach.
Stołówka szkolna to kolejne miejsce trudne do zniesienia. Hałas, zapachy, tłok dzieci – dla dziecka z zaburzeniami SI to może być za dużo. Może odmówić jedzenia w stołówce, woli jeść samotnie w innym pomieszczeniu. Jego wybiórcze jedzenie dodatkowo komplikuje sytuację – często odmawia próbowania nowych potraw, trzyma się kilku znanych i bezpiecznych produktów.
Obraz dziecka nadwrażliwego – typowe zachowania
Dziecko z nadwrażliwością sensoryczną można rozpoznać po charakterystycznych zachowaniach, które powtarzają się w różnych sytuacjach. Jest to dziecko, które jakby żyło w świecie pełnym zagrożeń i nieprzyjemnych doznań. Jego reakcje mogą wydawać się przesadne, ale są dla niego autentyczne i uzasadnione odczuwanym dyskomfortem.
W niemowlęctwie było to zapewne dziecko płaczliwe, trudne do uspokojenia, z problemami ze snem. Kąpiel, przewijanie, ubieranie – każda czynność pielęgnacyjna wywoływała protest. Nawet spacer w wietrzny dzień mógł być problemem, bo wiatr smagający twarz był odczuwany jako bolesny bodziec. Często takie dzieci długo chodzą na palcach, unikając pełnego kontaktu stopy z podłożem.
W wieku przedszkolnym i szkolnym dziecko nadwrażliwe:
- unika placu zabaw, huśtawek, karuzeli – wysokość i ruch wywołują lęk,
- czuje się niepewnie na niestabilnym podłożu, np. materacu czy piaskach,
- boi się wysokości, ma lęk przed upadkiem, niepokoi się, gdy musi oderwać nogi od podłoża,
- odmawia wspinania się, skakania, chodzenia po ławeczce równoważnej,
- wykazuje duży lęk w nowych miejscach, potrzebuje długiego czasu na adaptację.
W kontaktach społecznych dziecko nadwrażliwe jest wycofane, obserwuje zabawy z dystansu. Stroni od zabaw zespołowych, w których może dojść do fizycznego kontaktu. Nie lubi niespodziewanego dotyku – reakcja może być gwałtowna, z płaczem lub krzykiem. Nawet przytulenie od mamy może być trudne do zaakceptowania, choć dziecko potrzebuje bliskości i czuje się samotne.
Jego postawę często interpretuje się jako lękliwość, nadmierną ostrożność, brak odwagi. Rodzice mogą być oskarżani o nadopiekuńczość, która „nie pozwala dziecku rozwinąć skrzydeł”. W rzeczywistości dziecko nie unika tych aktywności z braku odwagi, ale dlatego że są dla niego autentycznie trudne i nieprzyjemne z powodu zmienionej wrażliwości sensorycznej.
Obraz dziecka podwrażliwego – poszukiwanie intensywnych bodźców
Przeciwny obraz prezentuje dziecko z obniżoną wrażliwością sensoryczną. To dziecko, które jest w ciągłym ruchu, poszukuje intensywnych doznań, nie zna zmęczenia. Jego zachowanie często jest interpretowane jako nadpobudliwość, brak koncentracji, a nawet zachowania niepożądane. Tymczasem dziecko po prostu potrzebuje silnych bodźców, aby poczuć swoje ciało i otoczenie.
Takie dziecko uwielbia intensywne przeżycia. Skacze z coraz większych wysokości, kręci się na karuzeli tak długo, aż innym robi się słabo od patrzenia. Wspina się na wszystko, co się da, spada, ale wstaje i wspina się dalej. Ma wysoki próg bólu – nie płacze po upadku, czasem nawet nie zauważa, że się skaleczył. Rodzice żyją w ciągłym stresie, bojąc się, że dziecko zrobi sobie krzywdę.
W przedszkolu i szkole dziecko to jest postrzegane jako rozrabiaka. Nie potrafi usiedzieć spokojnie, ciągle się wierci, wstaje, chodzi po klasie. Podczas zajęć potrzebuje ruchu – marszu w miejscu, poskakiwania, ściskania gniotka. Bez tej dodatkowej stymulacji nie jest w stanie się skupić. Nauczyciele często karają takie dziecko, zmuszając do nieruchomego siedzenia, co paradoksalnie pogarsza sytuację.
W relacjach z rówieśnikami może być postrzegane jako agresywne. Wchodzi w kontakt zbyt intensywnie – mocno obściskuje, popycha, nie oblicza siły. Nie robi tego ze złych intencji – po prostu nie czuje, jak mocno dotyka. Często niszczy zabawki, łamie kredki, rozrywa kartki – nie z chęci niszczenia, ale z braku odpowiedniego czucia siły nacisku.
Dziecko podwrażliwe potrzebuje mocnych bodźców, aby w ogóle poczuć swoje ciało. To, co dla innych jest zbyt intensywne, dla niego jest w sam raz.
Charakterystyczne dla takiego dziecka jest także to, że sprawia wrażenie, jakby nigdy się nie męczyło. Może biegać godzinami, gdy inne dzieci dawno już odpoczywają. Potrzebuje ogromnej ilości ruchu, aby zaspokoić potrzeby swojego układu nerwowego. Wieczorem jednak może być tak pobudzone, że ma trudności z zaśnięciem mimo wyczerpania fizycznego.
Wpływ na rozwój i codzienne funkcjonowanie
Zaburzenia integracji sensorycznej nie są problemem występującym w izolacji. Wpływają na wszystkie obszary rozwoju dziecka i jego codzienne funkcjonowanie w rodzinie, przedszkolu czy szkole. Dziecko, które zmaga się z nieprawidłowym przetwarzaniem bodźców zmysłowych, często prezentuje opóźnienia w różnych sferach rozwoju.
W obszarze rozwoju motorycznego można zaobserwować opóźnienia w nauce siadania, raczkowania, chodzenia. Dziecko może być niezgrabne, często się przewracać, mieć trudności z nauką jazdy na rowerze czy pływania. Problemy z koordynacją wzrokowo-ruchową utrudniają rysowanie, wycinanie nożyczkami, lepienie z plasteliny. W wieku szkolnym przekłada się to na trudności z nauką pisania – litery są nierówne, dziecko mocno przyciska długopis lub przeciwnie, pisze tak lekko, że tekst jest nieczytelny.
Rozwój poznawczy również może być zakłócony. Dziecko ma trudności z koncentracją uwagi, szybko się rozprasza, nie potrafi skupić się na wykonywanym zadaniu. Problemy z pamięcią, zwłaszcza pamięcią sekwencyjną, utrudniają naukę wierszyków, zapamiętywanie kolejności czynności, czy uczenie się czytania i pisania. Dziecko może mieć trudności z przepisywaniem z tablicy, odwracać litery i cyfry, mylić podobnie wyglądające znaki.
Sfera emocjonalna cierpi szczególnie mocno. Niskie poczucie własnej wartości, frustracja, poczucie bycia innym – to stałe towarzysze dziecka z zaburzeniami SI. Widzi, że rówieśnicy radzą sobie lepiej, że ono potrzebuje więcej czasu, więcej wsparcia. Często słyszy uwagi typu „postaraj się bardziej”, „przestań się wygłupiać”, „zachowuj się normalnie”. To wszystko buduje przekonanie, że coś z nim jest nie tak, że jest gorsze od innych.
Życie rodzinne również jest obciążone. Rodzice są wyczerpani ciągłymi bataliami o jedzenie, ubieranie, kąpiel. Wyjścia z domu stają się wyzwaniem logistycznym – trzeba unikać hałaśliwych miejsc, pamiętać o ulubionych ubraniach, zabrać zapasową zmianę, gdyby dziecko pobrudziło się i nie mogło tego znieść. Spacery do parku, wizyty u znajomych, wyjazdy na wakacje – wszystko wymaga dokładnego planowania i uwzględnienia specyficznych potrzeb dziecka.
Rodzeństwo może czuć się zaniedbane, bo dziecko z zaburzeniami SI wymaga tak dużo uwagi. Rodzice są często zmęczeni, sfrustrowani, czasem zawstydzeni zachowaniem swojego dziecka w miejscach publicznych. Otoczenie nie rozumie problemu – słychać uwagi o złym wychowaniu, o rozpuszczeniu dziecka, o nadmiernej pobłażliwości rodziców.
Jednak wcześnie rozpoznane zaburzenia i odpowiednio prowadzona terapia mogą znacząco poprawić sytuację. Terapia integracji sensorycznej pomaga dziecku lepiej radzić sobie z przetwarzaniem bodźców, co przekłada się na wszystkie obszary funkcjonowania. Dziecko staje się bardziej pewne siebie, chętniej angażuje się w aktywności z rówieśnikami, lepiej radzi sobie w nauce. Rodzina odzyskuje równowagę, a życie codzienne przestaje być ciągłym wyzwaniem.
Istotne jest również edukowanie otoczenia – nauczycieli, opiekunów, dalszej rodziny. Gdy ludzie rozumieją, że zachowanie dziecka nie wynika ze złej woli, ale z realnych trudności neurologicznych, są bardziej wyrozumiali i chętniej wspierają. To tworzy bezpieczne środowisko, w którym dziecko może się rozwijać w swoim tempie, bez ciągłego porównywania do rówieśników i bez presji bycia „normalnym”.



