Dlaczego dziecko nie lubi taty?

Dlaczego dziecko nie lubi taty?

Problem preferowania przez dziecko jednego z rodziców dotyczy wielu rodzin i nie jest niczym niepokojącym. Często zdarza się, że maluch wybiera mamę kosztem taty, co może być bolesne dla ojca. Warto zrozumieć przyczyny takiego zachowania i poznać skuteczne sposoby na budowanie silniejszej więzi z dzieckiem.

Dlaczego dzieci często wybierają mamę?

W większości polskich rodzin to właśnie mama spędza więcej czasu z dzieckiem, szczególnie w pierwszych latach jego życia. Wynika to głównie z podziału obowiązków rodzicielskich i tego, że kobiety częściej korzystają z urlopu macierzyńskiego. Tata często pracuje przez cały dzień, więc dziecko naturalnie przyzwyczaja się do tego, że to mama wykonuje większość codziennych czynności. Karmi, przewija, kąpie i bawi się z maluchem przez większą część dnia.

Dla dziecka to zupełnie logiczne zachowanie. Jeśli mama zawsze czyta bajkę na dobranoc, maluch może nie rozumieć, dlaczego nagle ma to robić tata. W jego umyśle może pojawić się myśl „tata nie umie czytać bajek”, bo po prostu nigdy tego nie robił. To naturalna reakcja – dziecko wybiera to, co jest mu znane i bezpieczne.

Czasami przyczyną może być też różnica w podejściu do wychowania. Jedno z rodziców może być bardziej pobłażliwe, częściej pozwalać na słodycze czy dłuższe oglądanie bajek. Dziecko nie robi tego ze złośliwości – po prostu wybiera opcję, która wydaje mu się korzystniejsza w danej chwili.

Czy preferowanie jednego rodzica to powód do niepokoju?

Absolutnie nie. Psychologowie podkreślają, że preferowanie jednego z rodziców to normalny etap rozwojowy, który przechodzi praktycznie każde dziecko. Relacje z rodzicami zmieniają się wraz z wiekiem malucha – raz będzie wolał mamę, a innym razem tatę. To część naturalnego procesu poznawania świata i budowania więzi.

Rozwój małego człowieka postępuje bardzo dynamicznie, a na różnych etapach może przejawiać się różnymi preferencjami. Dziecko chce poznawać otoczenie z różnych perspektyw, co czasami oznacza silniejsze przywiązanie do jednego z rodziców. Nie oznacza to, że drugi rodzic jest mniej ważny czy kochany.

Dla dziecka rodzice są równie ważni, nawet jeśli woli spędzać czas z jednym z nich. Nie robi tego specjalnie ani ze złych intencji.

Ważne, żeby tata nie wpadał w panikę ani nie złościł się na dziecko. Maluch nie ma świadomości, że swoim zachowaniem może kogoś ranić. Po prostu kieruje się instynktem i wybiera to, co jest mu najbardziej znane. Cierpliwość i konsekwentne budowanie relacji przyniosą efekty, choć może to potrwać trochę czasu.

Jak tata może wzmocnić więź z dzieckiem?

Budowanie silnej relacji z dzieckiem wymaga regularności i cierpliwości. Najważniejsze jest codzienne poświęcanie dziecku czasu, nawet jeśli ma to być tylko kilka minut. Każda mała czynność ma znaczenie – nakarmienie, zmiana pieluszki czy krótka zabawa mogą stopniowo budować zaufanie maluca.

Przejmowanie codziennych obowiązków

Jeden z najskuteczniejszych sposobów to dzielenie się z mamą codziennymi obowiązkami związanymi z dzieckiem. Jeśli do tej pory wszystko robiła mama, warto powoli wprowadzać zmiany. Tata może na przykład przejąć wieczorne kąpanie dziecka czy poranne przygotowania do przedszkola.

Regularne wykonywanie tych samych czynności pomoże dziecku oswoić się z obecnością taty w różnych sytuacjach. Z czasem maluch zrozumie, że tata też potrafi się nim zaopiekować i można mu zaufać. To proces, który wymaga czasu, ale przynosi trwałe rezultaty.

Wspólne zabawy i nowe aktywności

Starsze dzieci można zachęcać do spędzania czasu z tatą poprzez odkrywanie nowych pasji. Może maluch lubi majsterkować, budować z klocków czy kolekcjonować samochodziki? Tata może pokazać, jak wygląda prawdziwe majsterkowanie albo zabrać dziecko do warsztatu samochodowego. Takie doświadczenia są niezwykle cenne dla rozwoju więzi.

Świetnym pomysłem są też wspólne wyjścia tylko z tatą. Męski wypad z synkiem nad jezioro, do parku czy na plac zabaw może stać się początkiem pięknej tradycji. Z córką można wybrać się na lody, pizzę czy do wesołego miasteczka. Takie wspólne przygody pokazują dziecku, że tata też potrafi ciekawie spędzać czas i można się z nim dobrze bawić.

Podczas takich aktywności ważne jest, żeby tata uważnie obserwował reakcje dziecka i był otwarty na jego potrzeby. Nie należy zmuszać pociechy do niczego, lepiej proponować różne możliwości i pozwolić mu wybierać. Może któraś z aktywności okaże się strzałem w dziesiątkę i stanie się podstawą do budowania silniejszej relacji?

Sprawdzona technika z gabinetu psychologa

Psychologowie dziecięcy mają w swoim arsenale skuteczną technikę, która często przynosi zaskakujące rezultaty. Polega ona na tym, że ten rodzic, który jest odsuwany na drugi plan, prosi drugi rodzic o pozwolenie na wykonanie konkretnej czynności z dzieckiem.

Załóżmy, że zawsze mama czyta dziecku bajkę na dobranoc, a gdy próbuje to robić tata, maluch protestuje. W takiej sytuacji tata powinien pójść do dziecka i powiedzieć: „Wiem, że zawsze mama ci czytała, ale poszedłem do mamy i bardzo ją prosiłem, żeby pozwoliła mi dzisiaj przeczytać ci bajkę. Bardzo bym chciał, bo stęskniłem się za tobą i chciałbym z tobą spędzić czas”. Mama może potwierdzić te słowa, jeśli dziecko potrzebuje takiego wsparcia.

Najczęstszą reakcją dziecka na takie podejście był szok i zdziwienie. „Tata też chce ze mną spędzać czas? Nie wiedziałem, że aż tak mu na mnie zależy!”

Ta technika działa dlatego, że często dzieci myślą, iż drugi rodzic po prostu nie lubi z nimi spędzać czasu w dany sposób. Wybierają więc bezpieczną opcję – rodzica, co do którego mają pewność akceptacji. Gdy słyszą, że tata lub mama naprawdę chce z nimi być, są pozytywnie zaskoczone i chętnie dają szansę.

Oczywiście ta metoda nie zadziała z zupełnie małymi dziećmi, których umiejętności komunikacji nie są jeszcze wystarczająco rozwinięte. Jest jednak bardzo skuteczna u starszych maluchów, którzy potrafią już zrozumieć intencje dorosłych. Przebicie tej „dziecięcej bariery niedostępności” otwiera drogę do budowania coraz silniejszej relacji.

Co robić, gdy sytuacja się nie poprawia?

Czasami mimo wszystkich starań sytuacja nie ulega poprawie przez dłuższy czas. Wówczas warto zastanowić się nad pomocą specjalisty. Wizyta u psychologa dziecięcego nie oznacza rodzicielskiej porażki – to po prostu narzędzie, które może pomóc w lepszym zrozumieniu potrzeb dziecka.

Psycholog może pomóc zidentyfikować głębsze przyczyny problemu i zaproponować indywidualne rozwiązania dostosowane do konkretnej sytuacji rodzinnej. Czasami wystarczy kilka sesji, żeby uzyskać cenne wskazówki dotyczące budowania lepszej komunikacji z dzieckiem.

Ważne też, żeby rodzice rozmawiali między sobą o swoim podejściu do wychowania. Jeśli jeden z nich jest znacznie bardziej pobłażliwy niż drugi, dziecko będzie naturalnie wybierało łatwiejszą opcję. Wspólne ustalenie zasad i ich konsekwentne przestrzeganie przez oboje rodziców może znacznie ułatwić rozwiązanie problemu.

Pamiętajmy, że budowanie silnej więzi z dzieckiem to proces, który wymaga czasu i cierpliwości. Każdy mały krok ma znaczenie, a regularne poświęcanie dziecku uwagi przyniesie efekty, choć może nie od razu. Najważniejsze, żeby nie poddawać się i konsekwentnie pokazywać malcowi, że tata też chce być częścią jego życia i potrafi się nim zaopiekować.