Co powinno jeść dziecko podczas upałów?

Kolorowe owoce i warzywa: arbuz, truskawki, ogórki i jagody na jasnym tle, w słonecznym ogrodzie

Podczas upałów dziecko powinno jeść lekko, często i z dużą ilością wody w posiłkach. Podstawą diety są sezonowe owoce i warzywa o wysokiej zawartości wody, chłodniki, koktajle, fermentowane produkty mleczne oraz chude białko – a ciężkostrawne potrawy, smażenie i słodycze warto odłożyć na chłodniejsze dni.

Gdy temperatura przekracza 30 stopni, dzieci jedzą mniej chętnie, szybciej się pocą i tracą elektrolity. To naturalna reakcja organizmu, ale dla rodzica bywa stresująca. Zamiast zmuszać do jedzenia albo serwować to, co zwykle, warto po prostu dostosować posiłki do tego, czego organizm dziecka naprawdę potrzebuje w upale. Poniżej znajdziesz konkretne wskazówki, co podawać, czego nie, jak nawadniać i co zrobić, gdy maluch w ogóle nie ma apetytu.

Które produkty sprawdzają się latem najlepiej?

Sezonowe owoce i warzywa to w czasie upałów coś więcej niż zdrowa przekąska. Zawierają do 90–95% wody, a przy tym dostarczają potasu, magnezu i sodu, czyli elektrolitów traconych z potem. Arbuz, melon, truskawki, brzoskwinie, maliny, jagody, wiśnie i czereśnie to najlepsze propozycje na lato.

Wśród warzyw warto stawiać na ogórki, pomidory, paprykę, sałatę, cukinię, rzodkiewkę i seler naciowy. Te produkty nie tylko nawadniają, ale są lekkostrawne – nie obciążają układu pokarmowego, który w upale pracuje wolniej.

Fermentowane produkty mleczne, takie jak kefir, maślanka, jogurt naturalny i zsiadłe mleko, są jednym z najlepszych wyborów dla dzieci latem. Uzupełniają elektrolity, dostarczają łatwo przyswajalnego białka i są przyjemnie chłodne. Podane z owocami stanowią kompletną, lekką przekąskę.

Co podawać na posiłki, gdy upał odbiera apetyt?

Brak apetytu w upale to norma, nie powód do niepokoju. Zamiast namawiać dziecko do jedzenia pełnych porcji, lepiej zmienić formę posiłków. Sprawdzają się tutaj chłodniki – na przykład tradycyjny chłodnik litewski na kefirze z ogórkiem, rzodkiewką i koperkiem, albo gazpacho z pomidorów dla starszych dzieci. Podane schłodzone smakują lepiej i zawierają dużo wody.

Koktajle warzywno-owocowe i smoothie na bazie jogurtu naturalnego, kefiru lub mleka roślinnego z dodatkiem owoców to dobry sposób na dostarczenie kalorii i składników odżywczych wtedy, gdy dziecko nie chce jeść stałego posiłku. Można do nich dodać kilka nasion chia lub siemię lniane dla błonnika.

Jeśli chodzi o dania główne, sprawdzą się lekkie makarony z warzywami, kasza z gotowanym kurczakiem, ryż z warzywami na parze albo sałatki z dodatkiem twarogu lub jajka. Porcje powinny być mniejsze niż zwykle, za to posiłków nieco więcej – 5–6 razy dziennie, co 2–3 godziny.

W upale układ pokarmowy dziecka działa wolniej. Małe, częste posiłki są lepiej tolerowane niż trzy duże – i zmniejszają ryzyko przegrzania po jedzeniu.

Jak uzupełniać elektrolity bez suplementów?

Pot zawiera przede wszystkim sód, potas i magnez. Ich niedobór objawia się zmęczeniem, rozdrażnieniem, bólami głowy i skurczami mięśni. Na szczęście w codziennej diecie można je łatwo uzupełnić bez konieczności sięgania po preparaty apteczne.

ElektrolitCo uzupełniaŹródła w diecie
PotasUtrata z potem, skurcze mięśniBanan, arbuz, pomidor, ziemniak, jogurt
MagnezZmęczenie, drażliwość, skurczeKasza gryczana, nasiona dyni, szpinak, migdały
SódUtrata z potem, zawroty głowyKefir, chleb, ogórek kiszony (dla starszych dzieci)

Dla niemowląt i małych dzieci elektrolitów nie uzupełnia się w formie suplementów bez konsultacji z lekarzem. W ich przypadku wystarczające jest mleko mamy lub modyfikowane oraz płyny z posiłków.

Jak nawadniać dziecko, które nie chce pić wody?

Wiele dzieci odmawia zwykłej wody, szczególnie gdy w domu dostępne są soki lub słodkie napoje. Warto zastąpić je chłodną wodą z owocami – plastry ogórka, cytryny, liście mięty, kilka malin albo truskawek robią z wody atrakcyjny napój bez cukru i konserwantów. Dziecko chętniej po taki napój sięgnie samodzielnie, szczególnie jeśli podamy go w ładnej szklance z rurką.

Doskonałym sposobem na nawadnianie są też domowe lody z owoców. Wystarczy zmiksować truskawki lub arbuza, wlać do foremek i zamrozić. Takie sorbety liczą się jako nawadnianie i są dla dziecka czymś wyjątkowym – co sprawia, że chętniej je przyjmie niż kolejną szklankę wody.

Woda ukryta w jedzeniu też się liczy. Chłodnik, koktajl, arbuz czy ogórek dostarczają płynów tak samo jak szklanka napoju. Dzieci, które nie lubią pić, często zupełnie dobrze nawadniają się przez jedzenie – pod warunkiem, że wybieramy produkty bogate w wodę.

Orientacyjne dzienne zapotrzebowanie na płyny dla dziecka w wieku 1–3 lat to około 1,3 litra, a dla dziecka w wieku 4–8 lat – około 1,6 litra. W czasie upałów ta ilość powinna być wyższa o co najmniej 20–30%.

Czego nie podawać dziecku podczas upałów?

Tłuste, ciężkostrawne i mocno przetworzone potrawy wymagają od organizmu więcej energii do strawienia, co dodatkowo podnosi temperaturę ciała i nasila uczucie gorąca. W czasie upałów warto je ograniczyć lub całkowicie pominąć.

Posiłki, które lepiej odłożyć na chłodniejsze dni:

  • Smażone mięso, kotlety, nuggetsy i fast food – obciążają trawienie i podnoszą temperaturę ciała
  • Tłuste zupy i wywary mięsne – ciężkostrawne i silnie rozgrzewające
  • Warzywa strączkowe (groch, fasola, soczewica) i kapustne – wzdymają i obciążają brzuch
  • Słodycze, czekolada i słodkie wypieki – powodują skoki cukru i nasilają pragnienie
  • Słodkie napoje, soki z kartonu i napoje gazowane – nie nawadniają skutecznie, zawierają dużo cukru
  • Chipsy i słone przekąski w dużych ilościach – nasilają pragnienie i zwiększają potliwość

Herbata i kawa są nieodpowiednie dla dzieci przez cały rok, a w upale tym bardziej – kofeina działa moczopędnie i przyspiesza odwodnienie.

Co zrobić, gdy dziecko w ogóle nie chce jeść w upale?

Czasem dziecko w wysokiej temperaturze po prostu odmawia jedzenia przez cały dzień. Jeśli jest aktywne, dobrze się bawi i regularnie siusia (mocz powinien być jasny, nie ciemnożółty), krótkotrwały brak apetytu nie jest powodem do alarmu. W upale zapotrzebowanie energetyczne spada, bo organizm nie musi produkować tyle ciepła co zimą.

Warto jednak zadbać o to, żeby dziecko piło. Jeśli odmawia też napojów, jest apatyczne, nie siusia przez kilka godzin, ma suche usta lub płacze bez łez, to mogą być sygnały odwodnienia – wtedy należy skonsultować się z lekarzem.

W sytuacji gdy dziecko nie chce jeść nic stałego, można spróbować podać smoothie, koktajl mleczny z owocami albo chłodnik. To kompromis między jedzeniem a piciem, który dostarcza kalorii, białka i elektrolitów bez konieczności siadania do stołu.

Jeśli mały dziecko (poniżej 1. roku życia) ma w upale trudności z jedzeniem, najważniejsze jest częstsze przystawianie do piersi lub podawanie mleka modyfikowanego. Wody ani soków nie podaje się dzieciom przed ukończeniem 6. miesiąca życia bez wskazania lekarskiego.


Uwaga! Powyższy artykuł nie zastępuje porady medycznej i powinien być traktowany wyłącznie w celach informacyjnych. W przypadku jakichkolwiek pytań czy też problemów zdrowotnych, skontaktuj się ze specjalistą.