Dziecko nie chce chodzić do przedszkola – co robić?
Start przedszkolnej edukacji to moment, który wywołuje wiele emocji zarówno u dzieci, jak i rodziców. Niechęć malucha do wyjścia z domu, poranne płacze czy trudności z funkcjonowaniem w grupie to sytuacje, z którymi boryka się wiele rodzin. W tym artykule znajdziesz sprawdzone sposoby na wsparcie dziecka w tym wymagającym okresie.
Czym jest adaptacja do przedszkola?
Adaptacja przedszkolna to proces przystosowania dziecka do nowych warunków, zasad i ludzi. Trwa zazwyczaj od dwóch do ośmiu tygodni, choć u niektórych dzieci może się wydłużyć. Maluch musi nauczyć się funkcjonować w zupełnie nowym środowisku – wśród obcych dorosłych i rówieśników, z innym rytmem dnia niż w domu. To naturalne, że taki proces wymaga czasu i cierpliwości ze strony wszystkich dorosłych.
Dla dziecka, które przez pierwsze lata życia budowało swój świat wokół rodziców i domowego otoczenia, przedszkole stanowi prawdziwe wyzwanie. Musi poradzić sobie z wieloma nowymi bodźcami jednocześnie. Dźwięki wielu bawiących się dzieci, inne zasady niż te znane z domu, konieczność dzielenia się zabawkami czy oczekiwanie na swoją kolej – to wszystko wymaga ogromnego wysiłku adaptacyjnego. Nie każdy trzylatek czy czterolatek jest na to gotowy w tym samym czasie.

Jakie są reakcje dziecka w okresie adaptacji?
W pierwszych tygodniach pobytu w przedszkolu możesz zaobserwować u swojego dziecka różne, czasem niepokojące zachowania. Są one jednak całkowicie naturalne i stanowią reakcję na zachodzące zmiany. Warto je rozpoznać i odpowiednio na nie zareagować.
Do najczęstszych objawów trudności adaptacyjnych należą:
- płacz podczas porannych przygotowań oraz w momencie rozstania,
- spadek aktywności w przedszkolu i jednocześnie nadmierna ruchliwość w domu,
- zaburzenia snu i trudności z zasypianiem,
- brak apetytu lub odmowa jedzenia posiłków w placówce,
- wybuchy złości oraz zmiany w dotychczasowym zachowaniu,
- izolowanie się od grupy rówieśniczej.
Wszystkie te reakcje wymagają cierpliwości i wsparcia. Nie oznaczają one, że dziecko nie nadaje się do przedszkola lub że popełniłeś błąd w wyborze placówki. To po prostu sposób, w jaki maluch komunikuje swoje trudności i potrzebę pomocy w oswojeniu się z nową sytuacją. Czas potrzebny na adaptację jest bardzo indywidualny i zależy od temperamentu dziecka, jego dotychczasowych doświadczeń oraz stylu przywiązania w relacji z rodzicem.
Dlaczego dziecko nie chce iść do przedszkola?
Przyczyny niechęci do przedszkola mogą być bardzo różnorodne. Rozpoznanie prawdziwego źródła problemu to pierwszy krok do znalezienia skutecznego rozwiązania. Czasem dziecko nie potrafi precyzyjnie nazwać swoich obaw, dlatego warto obserwować jego zachowanie i rozmawiać z nauczycielami.
Lęk przed rozłąką z rodzicami
Wczesne lata życia to okres, w którym dziecko buduje silną więź emocjonalną z rodzicami. Oni stanowią dla niego główne źródło bezpieczeństwa i oparcia. Nagłe oddzielenie na kilka godzin dziennie może wywołać u malucha uczucie zagrożenia i obawy, że rodzice go opuszczają na zawsze. Choć dla dorosłych brzmi to irracjonalnie, dla dziecka w wieku przedszkolnym jest to realna obawa.
Lęk separacyjny manifestuje się przez kurczowe trzymanie się rodzica, płacz w przedsionku przedszkola czy powtarzające się pytania o to, kiedy mama lub tata przyjdą. Niektóre dzieci potrzebują więcej czasu na zrozumienie, że rodzic zawsze wraca, a rozłąka jest tylko chwilowa. Budowanie poczucia bezpieczeństwa wymaga konsekwencji – zawsze dotrzymuj obietnicy powrotu o ustalonej porze.
Strach przed nieznanym
Dla trzylatka czy czterolatka przedszkole to zupełnie nowy świat. Nieznane pomieszczenia, obcy ludzie, inne dzieci i nowe zasady – wszystko to może przytłaczać. Maluch, który dotychczas funkcjonował głównie w domowym otoczeniu, staje przed koniecznością poznania wielu rzeczy jednocześnie. To naturalne, że budzi to niepokój.
Strach przed nieznanym potęguje nieprzewidywalność sytuacji. Dziecko nie wie, co się wydarzy za chwilę, jakie będą kolejne zajęcia ani jak zachowają się inne dzieci. Ta niepewność może prowadzić do wycofania, płaczu lub odmowy współpracy. Dlatego tak istotne jest wcześniejsze oswajanie malucha z przedszkolem – opowiadanie o tym miejscu, oglądanie budynku z zewnątrz czy czytanie książek o przedszkolnych przygodach.
Problemy z funkcjonowaniem w grupie
Dzieci, które miały ograniczony kontakt z rówieśnikami, mogą mieć trudności z odnalezieniem się w przedszkolnej grupie. Konieczność dzielenia się zabawkami, czekania na swoją kolej czy podporządkowania się zasadom obowiązującym wszystkich to nowe doświadczenia. Maluch przyzwyczajony do bycia centrum uwagi w domu może czuć się zagubiony wśród kilkunastu innych dzieci.
Interakcje z rówieśnikami wymagają umiejętności społecznych, których trzeba się dopiero nauczyć. Rozumienie emocji innych, rozwiązywanie konfliktów czy nawiązywanie przyjaźni to proces, który u niektórych dzieci przebiega wolniej. Nie oznacza to jednak, że dziecko nie poradzi sobie w przedszkolu – po prostu potrzebuje więcej wsparcia i czasu na rozwinięcie tych kompetencji.
Grupa rówieśnicza może być także źródłem stresu z powodu hałasu i intensywności bodźców. Dzieci wrażliwe słuchowo mogą mieć trudności z funkcjonowaniem w głośnym otoczeniu przez kilka godzin dziennie. Potrzebują wtedy cichych momentów i możliwości wyciszenia się w spokojniejszym kącie sali.
Tęsknota za domowym otoczeniem
Dom to dla dziecka miejsce bezpieczne, przewidywalne i pełne znanych rzeczy. Ulubione zabawki, własny pokój, możliwość spędzania czasu tak, jak się chce – wszystko to buduje poczucie komfortu. Przedszkole wymaga rezygnacji z tej wygody na rzecz podporządkowania się grupowym zasadom. Maluch może tęsknić za spokojem domowych zakamarków, za możliwością zabawy w pojedynkę czy po prostu za obecnością rodzica.
Ta tęsknota jest szczególnie widoczna u dzieci bardzo przywiązanych do domowej rutyny. Zmiana rytmu dnia, inne pory posiłków czy brak popołudniowej drzemki w ulubionym łóżku mogą wywoływać dyskomfort. Dlatego warto stopniowo przygotowywać dziecko do przedszkolnego rytmu już na kilka tygodni przed rozpoczęciem edukacji.
Jak wspierać dziecko w pierwszych tygodniach?
Początek przedszkolnej drogi to czas, który wymaga szczególnej uwagi ze strony rodziców. Twoje wsparcie i zrozumienie pomogą maluchowi poczuć się bezpieczniej w nowej sytuacji. Pamiętaj, że każde dziecko potrzebuje innego tempa i rodzaju pomocy – nie ma uniwersalnego przepisu, ale są sprawdzone metody, które warto wypróbować.
Rozmowa o przedszkolu
Rozmawiaj z dzieckiem o przedszkolu na długo przed pierwszym dniem. Wyjaśnij, co to za miejsce i po co dzieci tam chodzą. Używaj prostego, zrozumiałego języka i odpowiadaj na wszystkie pytania. Możesz powiedzieć, że w przedszkolu maluch pozna nowych przyjaciół, odkryje ciekawe zabawy i nauczy się wielu przydatnych rzeczy. Nie obiecuj jednak, że będzie tam jak w bajce – obraz przedszkola musi być realistyczny.
Dobrym sposobem na oswojenie tematu jest zabawa w przedszkole w domu. Możesz zaprosić do niej rodzeństwo lub inne dzieci. Taka zabawa pozwoli maluchowi lepiej zrozumieć, czym jest przedszkolna rutyna. Możesz odgrywać scenki z sali przedszkolnej – śpiewanie piosenek w kółku, wspólne jedzenie posiłków czy leżakowanie. Jeśli dziecko odegra rolę „pani”, zobaczysz, jak postrzega przedszkole i co budzi w nim największe emocje.
Pomocne są także książki dla dzieci o tematyce przedszkolnej. Takie pozycje jak „Tupcio Chrupcio nie chce iść do przedszkola” Anny Casalis czy „Kicia Kocia w przedszkolu” Anity Głowińskiej pokazują w przystępny sposób przedszkolną rzeczywistość. Czytając je razem, możecie rozmawiać o tym, co czuje bohater i jak radzi sobie z trudnościami. To dobra okazja, by maluch opowiedział o swoich obawach.
Stopniowe wydłużanie czasu pobytu
Nie każde dziecko jest gotowe od razu zostać w przedszkolu na cały dzień. Wiele placówek oferuje możliwość skróconej adaptacji, podczas której maluch przebywa w grupie tylko kilka godzin. To świetne rozwiązanie, które pozwala stopniowo oswajać się z nowym miejscem. Możesz zacząć od godziny czy dwóch, a następnie każdego dnia wydłużać ten czas o kolejne chwile.
Taka metoda małych kroków sprawdza się szczególnie u dzieci bardzo wrażliwych lub z silnym lękiem separacyjnym. Dziecko wie, że niedługo rodzic po nie przyjdzie, co buduje poczucie bezpieczeństwa. Z czasem maluch przekonuje się, że przedszkole nie jest straszne i że potrafi w nim funkcjonować. Dopiero wtedy warto przejść do pełnego dnia, obejmującego również obiad i leżakowanie.
Poranne przygotowania – jak ułatwić wyjście z domu?
Poranne godziny często decydują o tym, jak będzie przebiegał cały dzień w przedszkolu. Zestresowany, zdenerwowany maluch będzie miał znacznie większe trudności z funkcjonowaniem w grupie. Dlatego zadbaj o to, by poranki przebiegały w spokojnej, przyjaznej atmosferze. Unikaj pośpiechu i nerwowych sytuacji, nawet jeśli oznacza to wstanie kilkanaście minut wcześniej.
Zaplanuj wieczorem wszystkie rzeczy potrzebne na następny dzień. Przygotuj ubranie, zapakuj plecak, sprawdź czy są wszystkie niezbędne elementy. Rano nie będziesz musiał gorączkowo szukać drugiej skarpetki czy ulubionej bluzy. To proste działanie znacząco redukuje stres. Możesz także zaangażować dziecko w te przygotowania – niech samo wybierze ubranie czy pomoże spakować śniadaniówkę.
Ważne jest też, by dziecko się wyspało. Zadbaj o regularną porę kładzenia się spać, najlepiej poprzedzoną spokojnymi czynnościami – czytaniem bajki, delikatnym głaskaniem czy słuchaniem cichej muzyki. Wyspany maluch łatwiej radzi sobie z wyzwaniami i jest bardziej otwarty na nowe doświadczenia. Poranna piosenka ulubionego wykonawcy czy specjalne śniadanie mogą sprawić, że wstanie z łóżka nie będzie już takie trudne.
Jeśli macie czas, możecie wprowadzić poranną zabawę w drodze do przedszkola. Liczenie kroków na przemian, szukanie ciekawych rzeczy za oknem auta czy zbieranie jesiennych skarbów to proste sposoby na poprawienie nastroju. Taka pozytywna rutyna pomoże dziecku kojarzyć drogę do przedszkola z przyjemnymi chwilami, a nie tylko z rozłąką.
Ważne jest, by nie okazywać przy dziecku wątpliwości dotyczących placówki i nie pytać go, czy chce chodzić do przedszkola. To rodzic podejmuje decyzję i jego rolą jest oswojenie dziecka z myślą o nowym etapie w życiu.
Co robić gdy dziecko płacze podczas pożegnania?
Płacz w szatni przedszkolnej to sytuacja, z którą boryka się wiele rodzin. Widok zapłakanego malucha ściska serce każdego rodzica. Pamiętaj jednak, że płacz jest naturalnym sposobem wyrażania emocji przez dziecko. Maluch ma prawo się smucić i tęsknić – te uczucia nie są niczym złym. Twoja reakcja na ten płacz ma ogromne znaczenie dla dalszego przebiegu adaptacji.
Ustalenie rytuału pożegnania
Wprowadźcie stały, powtarzalny rytuał pożegnania. Może to być specjalny uścisk, klepnięcie w dłoń czy wymyślone przez was hasło. Taka rutyna daje dziecku poczucie przewidywalności – wie, że nadchodzi moment rozstania, ale też że jest on zawsze taki sam. Po pożegnaniu nie przedłużaj rozstania, nie wracaj jeszcze raz, by jeszcze raz przytulić. To tylko wydłuża trudną chwilę i potęguje płacz.
Zawsze dotrzymuj obietnicy powrotu o konkretnej porze. Możesz powiedzieć dziecku, że przyjdziesz po podwieczorku czy po spacerze – używaj określeń związanych z przedszkolną rutyną, które maluch już rozpoznaje. Nigdy nie wychodź po cichu, gdy dziecko jest czymś zajęte. Choć może się to wydawać łatwiejsze, w rzeczywistości buduje to u dziecka niepewność i lęk, że rodzic może zniknąć w każdej chwili.
Wsparcie ze strony nauczycieli
Współpraca z wychowawcą to fundament udanej adaptacji. Nauczyciel ma doświadczenie w pracy z dziećmi w okresie przyzwyczajania się do przedszkola i wie, jak wspierać płaczącego malucha. Może zaproponować ulubioną zabawkę, zaangażować dziecko w ciekawą aktywność czy po prostu poświęcić mu więcej uwagi. Informuj nauczyciela o tym, co pomaga Twojemu dziecku w trudnych chwilach w domu.
Pozwól dziecku zabrać do przedszkola ulubioną przytulankę lub inny przedmiot z domu. Może to być mały pluszak, chusteczka czy zdjęcie rodziny. Taki przedmiot stanowi pomost między domem a przedszkolem, daje poczucie bliskości z rodzicami. Niektóre dzieci potrzebują takiego wsparcia przez wiele tygodni, inne rezygnują z niego wcześniej. Pozwól maluchowi samemu zdecydować, kiedy będzie gotowy zostawić swoją przytulankę w domu.
Problemy z jedzeniem w przedszkolu
Odmowa jedzenia przedszkolnych posiłków to częsty problem. Dziecko może wracać z pełną śniadaniówką, odmawia obiadu czy nie chce pić w ciągu dnia. Przyczyny mogą być różne – od nieznanych smaków, przez hałas w stołówce, po po prostu brak apetytu wynikający ze stresu. Nie zmuszaj dziecka do jedzenia, ale spróbuj zrozumieć źródło problemu.
Jeśli maluch zabiera ze sobą drugie śniadanie, wspólnie je przygotujcie. Niech dziecko pomoże zrobić kanapkę czy wybrać owoce do pojemnika. Zaangażowanie w przygotowanie posiłku zwiększa chęć jego zjedzenia. Możecie też razem przejrzeć przedszkolne menu na dany tydzień. Porozmawiajcie o poszczególnych daniach, zachęć dziecko do spróbowania nowych smaków. Jeśli maluch zna danie z domu, łatwiej mu będzie je zaakceptować w przedszkolu.
Bądź w kontakcie z personelem przedszkola w kwestii posiłków. Wiele placówek może wprowadzić drobne modyfikacje w menu, dostosowując je do preferencji dziecka. Czasem wystarczy zmienić sposób podania potrawy czy wyeliminować składnik, którego maluch nie lubi. Nauczyciele mogą też zadbać o to, by dziecko siedziało przy stole w spokojniejszym miejscu, z dala od największego hałasu.
Pamiętaj, że w okresie adaptacji spadek apetytu jest naturalny. Dziecko przeżywa wiele emocji i to wpływa na chęć jedzenia. Nie rób z tego problemu, nie wywieraj presji. Zapewnij maluchowi pożywny posiłek po powrocie do domu i nie komentuj tego, że w przedszkolu nic nie zjadł. Z czasem, gdy poczuje się bezpieczniej, apetyt wróci.
Dziecko wycofuje się i nie bawi z rówieśnikami
Niektóre dzieci potrzebują więcej czasu na nawiązanie kontaktu z rówieśnikami. Obserwujesz, że Twój maluch stoi z boku, nie uczestniczy w zabawach grupowych i woli spędzać czas samotnie? To nie oznacza, że jest coś nie tak. Po prostu dziecko potrzebuje dłuższego okresu na oswojenie się z sytuacją, zanim poczuje się gotowe na interakcje.
Budowanie umiejętności społecznych w domu
Zaproś do domu koleżanki lub kolegów z przedszkolnej grupy. Wspólne zabawy w znanym, bezpiecznym otoczeniu pomogą dziecku poczuć się pewniej w kontakcie z rówieśnikami. W domu to Twój maluch jest gospodarzem, co daje mu przewagę i poczucie kontroli. Może pokazać swoje zabawki, pokierować zabawą, lepiej poznać inne dzieci.
Możecie też umawiać się na wspólne spacery czy wizyty na placu zabaw. Kontakt z dziećmi poza przedszkolem w luźniejszej atmosferze pozwala budować relacje stopniowo. Dziecko nie jest wtedy zmęczone całym dniem w przedszkolu, ma więcej energii na interakcje. Z czasem te znajomości przeniosą się do przedszkola i maluchowi łatwiej będzie uczestniczyć w grupowych zabawach.
Zajęcia grupowe poza przedszkolem
Zajęcia dodatkowe dostosowane do zainteresowań dziecka to dobry sposób na naukę funkcjonowania w grupie. Mogą to być zajęcia plastyczne, taneczne, sportowe czy muzyczne. Wybierz takie, które naprawdę odpowiadają pasjom malucha. Gdy dzieci łączy wspólne zainteresowanie, łatwiej nawiązują kontakt.
Na takich zajęciach grupa jest zazwyczaj mniejsza niż w przedszkolu, co ułatwia dzieciom nieśmiałym pierwsze kroki w interakcjach. Maluch może stopniowo uczyć się współpracy, dzielenia się uwagą dorosłego czy czekania na swoją kolej. Te umiejętności przełożą się potem na funkcjonowanie w przedszkolnej grupie. Pamiętaj jednak, by nie przesadzić z ilością zajęć – dziecko w okresie adaptacji potrzebuje też czasu na odpoczynek.
Agresywne zachowania wobec innych dzieci
Agresja to jedna z możliwych reakcji na stres i frustrację. Jeśli Twoje dziecko pcha inne dzieci, zabiera zabawki siłą czy reaguje gniewem, to znak, że nie radzi sobie z trudnymi emocjami. Maluch nie potrafi jeszcze wyrazić słowami tego, co czuje, więc robi to ciałem. Nie oznacza to, że dziecko jest złe czy że wychowujesz je niewłaściwie – to po prostu etap rozwojowy, który wymaga wsparcia.
Naucz dziecko rozpoznawać i nazywać emocje. Możecie razem oglądać książki pokazujące różne uczucia, rozmawiać o tym, co czują bohaterowie bajek. Wprowadź nazwy emocji do codziennych rozmów – „widzę, że jesteś zły”, „rozumiem, że czujesz smutek”. Gdy maluch nauczy się identyfikować swoje uczucia, łatwiej mu będzie je wyrażać w akceptowalny sposób. Możecie też razem wypracować zdrowe sposoby radzenia sobie ze złością – mocne tupanie nogami, przytulenie się do przytulnki czy narysowanie swoich emocji.
Ustal jasne reguły dotyczące zachowania wobec innych dzieci i konsekwentnie ich przestrzegaj. Dziecko musi wiedzieć, że krzywdzenie innych jest niedozwolone i zawsze pociąga za sobą konsekwencje. Jednocześnie nie reaguj gniewem na agresję dziecka – to tylko potęguje problem. Zachowaj spokój, stanowczo wyjaśnij, co jest nie tak i zaproponuj alternatywne rozwiązanie. W trudniejszych przypadkach warto skonsultować się z psychologiem dziecięcym, który pomoże wypracować strategie radzenia sobie z emocjami.
Czego unikać w trudnych sytuacjach?
Sposób, w jaki reagujesz na niechęć dziecka do przedszkola, ma ogromne znaczenie. Niektóre zachowania, choć mogą wydawać się intuicyjne, w rzeczywistości pogłębiają problem. Warto wiedzieć, czego unikać, by nie komplikować i tak już trudnej sytuacji.
Oto zachowania, które utrudniają adaptację:
- straszenie karą za niechęć do przedszkola lub płacz,
- obiecywanie nagród za dzielne zachowanie w ciągu dnia,
- krzyczenie na dziecko podczas porannych przygotowań,
- poganianie i stresowanie spóźnieniem,
- negowanie uczuć i emocji malucha,
- wymuszanie na dziecku grzecznego zachowania i powstrzymywania się od płaczu,
- pokazywanie własnych wątpliwości co do wyboru przedszkola,
- porównywanie dziecka z innymi, które lepiej sobie radzą.
Pamiętaj, że dziecko ma prawo do swoich emocji. Może się bać, płakać, złościć i tęsknić – to naturalne reakcje na trudną sytuację. Negowanie tych uczuć czy wymuszanie ich ukrywania nie sprawia, że znikają. Wręcz przeciwnie – zamykają się w dziecku, powodując napięcie i dodatkowy stres. Twoja akceptacja dla emocji malucha to pierwszy krok do pomocy w ich przepracowaniu.
Unikaj także porównywania swojego dziecka z innymi. Każdy maluch ma własne tempo adaptacji i to, że sąsiadka świetnie się czuje w przedszkolu od pierwszego dnia, nie oznacza, że Twoje dziecko powinno tak samo. Takie porównania tylko budują w dziecku poczucie, że zawodzi Twoje oczekiwania. Zamiast tego skup się na małych postępach i doceniaj każdy krok naprzód, jaki maluch robi.
Współpraca z przedszkolem
Nauczyciele to Twoi sojusznicy w procesie adaptacji. Nie bój się rozmawiać z nimi o trudnościach dziecka, dzielić się obserwacjami i prosić o pomoc. Wychowawcy mają doświadczenie w pracy z dziećmi w różnych sytuacjach i mogą zaproponować sprawdzone rozwiązania. Regularna wymiana informacji pozwala szybko reagować na pojawiające się problemy i dostosowywać sposób wsparcia do aktualnych potrzeb malucha.
Informuj przedszkole o wszystkich ważnych wydarzeniach w życiu rodziny, które mogą wpływać na zachowanie dziecka. Choroba w rodzinie, przeprowadzka, pojawienie się rodzeństwa – to wszystko może wywołać regres w adaptacji i wzmożoną niechęć do przedszkola. Nauczyciele, wiedząc o trudnej sytuacji, będą mogli poświęcić maluchowi więcej uwagi i zrozumienia. Pamiętaj też, by pytać wychowawców o to, jak dziecko funkcjonuje w ciągu dnia – czasem obraz, który masz, różni się od tego, co dzieje się naprawdę w przedszkolu.
Regres adaptacyjny – gdy dziecko znów odmawia chodzenia?
Zdarza się, że dziecko przez pewien czas świetnie funkcjonowało w przedszkolu, a potem nagle znowu zaczyna płakać, odmawiać wyjścia z domu czy wykazywać inne trudne zachowania. To tak zwany regres adaptacyjny i jest całkowicie normalnym zjawiskiem. Nie oznacza on, że cała wcześniejsza praca poszła na marne – to po prostu sygnał, że dziecko boryka się z jakimś problemem.
Przyczyny regresu
Powodów regresu adaptacyjnego może być wiele i warto je poznać, by właściwie zareagować:
- znudzenie przedszkolną rutyną i utrata początkowego zainteresowania,
- nadwrażliwość na długotrwały hałas i intensywność bodźców,
- trudności w relacjach z rówieśnikami lub konflikty w grupie,
- problemy z wykonywaniem czynności wymagających samodzielności,
- trudna sytuacja w domu (choroba, narodziny rodzeństwa, kłótnie rodziców),
- zmiana w przedszkolu (nowy nauczyciel, remonty, zmiany w grupie),
- zmęczenie i przeciążenie zbyt intensywnym rytmem dnia.
Porozmawiaj z dzieckiem i spróbuj dowiedzieć się, co jest przyczyną niechęci. Możecie pobawić się w przedszkole w domu – gdy maluch odegra rolę „pani”, zobaczysz jego perspektywę i być może odkryjesz źródło problemu. Czasem pomaga też rozmowa z wychowawcą, który może zaobserwował coś niepokojącego w zachowaniu dziecka lub w dynamice grupy.
Regres adaptacyjny wymaga takiej samej cierpliwości i wsparcia jak początkowy okres przyzwyczajania się do przedszkola. Nie lekceważ problemu, ale też nie panikuj. To przejściowa trudność, z którą można sobie poradzić. Zwiększ ilość czasu spędzanego z dzieckiem po przedszkolu, zadbaj o spokojne wieczory i jakościową bliskość. Czasem maluch potrzebuje po prostu więcej uwagi i poczucia, że dla rodzica jest najważniejszy, mimo że spędza tyle godzin poza domem.



