Jakie przyprawy dla niemowlaka wolno stosować?
Rozszerzanie diety niemowlaka to etap pełen pytań i wątpliwości. Jednym z nich jest kwestia przypraw – czy można je stosować, a jeśli tak, to które są bezpieczne? Wbrew powszechnej opinii, posiłki dla maluchów nie muszą być zupełnie pozbawione smaku.
Dlaczego warto używać przypraw w diecie niemowlaka?
Dzieci nie potrzebują dosalania ani dosładzania potraw, ponieważ ich kubki smakowe dopiero poznają różne smaki. Niemowlęta zazwyczaj chętnie próbują naturalnych smaków warzyw, owoców czy kasz i nie mają problemu z ich zjedzeniem. Ich zmysł smaku odczuwa smaki nieco inaczej niż u dorosłych – nie potrzebują wzmacniania smaku solą lub cukrem.
Zioła i przyprawy mogą zastąpić sól, a także podkreślić naturalną słodycz niektórych produktów. Uczynią smak potraw bardziej wyraźnym i pomagają dziecku zrozumieć, że nawet podobnie wyglądające dania mogą różnić się smakiem i zapachem. Przyprawy nie tylko nadają charakteru potrawom, ale również ułatwiają urozmaicanie posiłków – wystarczy inaczej doprawić bazę z warzyw lub produktów zbożowych, a danie nabierze zupełnie innego charakteru.
Przyprawy to również bogactwo składników bioaktywnych o silnym działaniu antyoksydacyjnym. Pomagają w schorzeniach gastrycznych i wspierają trawienie. Choć spożywamy je w małych ilościach, regularne stosowanie może przynieść korzyści dla zdrowia malucha.
Od kiedy wprowadzać przyprawy do diety dziecka?
Naturalne i łagodne w smaku zioła można zacząć dodawać do pokarmów dla dziecka już po ukończeniu 7-8 miesiąca życia. Najlepiej jednak zacząć rozszerzanie diety od podawania warzyw i innych produktów bez przypraw, tak aby maluch poznał ich oryginalny smak. Dopiero potem, etapami, wprowadzaj nowe przyprawy – na początku te mniej wyraziste i w małych ilościach.
Warto stosować zasady podobne jak przy rozszerzaniu diety o inne produkty. Podawaj tylko jedną nieznaną wcześniej przyprawę na raz, dodając ją do posiłku składającego się z produktów, które niemowlę już próbowało. Używaj bardzo małej ilości i obserwuj reakcję dziecka. Na początku istotny jest wybór takich przypraw, które nie zdominują smaku potrawy.
Pierwsze zetknięcie z wyrazistym smakiem może budzić grymasy na twarzy lub zdziwienie, ale nie oznacza to, że dziecko nie lubi danej przyprawy – podobnie jak w przypadku innych produktów, reguła minimum 10 podań obowiązuje również dla przypraw.
Jakie zioła i przyprawy są bezpieczne dla niemowlaka?
Wprowadzanie przypraw do diety malucha warto rozpocząć od łagodnych w smaku świeżych ziół. Później można stopniowo dodawać suszone przyprawy oraz te o bardziej intensywnym smaku. Pamiętaj, że każda przyprawa powinna być wprowadzana pojedynczo, abyś mogła obserwować reakcję dziecka.
Świeże zioła na początek
Rozszerzanie diety o przyprawy najlepiej rozpocząć od delikatnych świeżych ziół, takich jak koperek i natka pietruszki. Sprawdzą się one jako dodatek do zupek i obiadków dla malucha, który spożywa już pokarmy w postaci puree z grudkami. Świeże zioła należy drobno posiekać przed dodaniem do potrawy.
Do diety dziecka po 7-8 miesiącu życia można wprowadzić takie świeże zioła jak:
- koperek – idealny do zupek i warzyw
- natka pietruszki – pasuje do większości potraw wytrawnych
- bazylia – świetna do potraw z pomidorami
- oregano – nadaje charakteru sosom i warzywom
- szczypiorek – drobno posiekany sprawdzi się w omletach i placuszkach
- mięta – w małych ilościach do owsianki lub owoców
Suszone przyprawy i zioła
Po wprowadzeniu świeżych ziół możesz sięgnąć po ich suszone odpowiedniki oraz inne łagodne przyprawy. Suszone zioła mają bardziej skoncentrowany smak, dlatego używaj ich w jeszcze mniejszych ilościach niż świeżych.
Bezpieczne suszone przyprawy dla niemowlaka to między innymi tymianek, majeranek, lubczyk, cząber, estragon i kolendra. Zioła prowansalskie sprawdzą się do kasz, potraw typu leczo, omletów, placków i sosu pomidorowego. Do przygotowania bulionu i zup możesz dodać liść laurowy oraz ziele angielskie, które należy usunąć z wywaru przed rozdrobnieniem posiłku.
Z wprowadzeniem przypraw o bardziej intensywnym smaku, takich jak czosnek, kurkuma i imbir, warto się wstrzymać aż do ukończenia przez maluch 9-12 miesiąca życia. Papryka słodka i łagodne curry również mogą pojawić się w tym okresie. Kakao i karob nadają się znakomicie do kaszek, placuszków czy naleśników, ale pamiętaj, że kakao zawiera niewielkie ilości kofeiny, więc używaj go z umiarem.
Przyprawy do słodkich potraw
Posiłki na słodko możesz przyprawiać używając przypraw, które podkreślają naturalną słodycz produktów. Wanilia znakomicie sprawdzi się jako dodatek do jogurtu naturalnego, kaszki, owsianki, gofrów czy placuszków. Najlepiej używać ziaren z laski wanilii, unikając cukru wanilinowego i ekstraktów na bazie alkoholu.
Cynamon świetnie wydobywa słodki smak z potraw, również tych wytrawnych – zrównoważy na przykład kwaśny smak pomidorów w sosie. Ze względu na zawartość kumaryny, bezpieczniejszy dla dzieci będzie cynamon cejloński niż odmiana cassia. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności ustalił, że dodawanie codziennie szczypty cynamonu nie stanowi zagrożenia dla zdrowia.
Inne przyprawy do słodkich potraw to mielone goździki, kardamon oraz gałka muszkatołowa. Wszystkie należy dodawać w bardzo małych ilościach, ponieważ mają bardzo intensywny smak i aromat.
Jakich przypraw nie wolno podawać dziecku?
Nie wszystkie przyprawy są bezpieczne dla najmłodszych. Istnieją składniki, które mogą zaszkodzić zdrowiu niemowlaka lub ukształtować niekorzystne nawyki żywieniowe. Najważniejsze przyprawy do unikania to sól i cukier, ale lista jest dłuższa.
Do ukończenia pierwszego roku życia staraj się nie podawać dziecku soli ani produktów, które ją zawierają. Produkty solone takie jak kiszonki, słone sery (żółty, mozzarella, feta) czy pieczywo, powinny pojawić się na talerzu niemowlaka raczej bliżej ukończenia 12 miesiąca życia i w niewielkich ilościach.
Słone posiłki nie tylko kształtują niekorzystne nawyki żywieniowe, ale także mogą prowadzić do uszkodzenia nerek oraz zwiększają ryzyko powstania nadciśnienia tętniczego.
Cukier bezwzględnie nie powinien pojawić się w diecie niemowlaka przez cały pierwszy rok życia, ale i później nie należy spieszyć się z jego wprowadzeniem. Dotyczy to nie tylko białego cukru, ale także miodu (który dodatkowo może zawierać groźne dla niemowląt bakterie wywołujące botulizm), syropu glukozowo-fruktozowego czy sztucznych słodzików. Nadmiar cukru w diecie zwiększa ryzyko występowania próchnicy, nadwagi i otyłości czy zespołu metabolicznego.
Inne przyprawy niewskazane dla niemowląt to:
- gotowe mieszanki przypraw zawierające sól lub cukier – zawsze sprawdzaj skład
- glutaminian sodu – znajdziesz go w kostkach rosołowych, płynnych przyprawach oraz wielu mieszankach przypraw
- bardzo ostre przyprawy typu pieprz cayenne i chili – mogą powodować pieczenie i podrażnienia błon śluzowych
- niektóre zioła o wysokiej zawartości substancji aktywnych, jak koper włoski – nie powinien być podawany w pierwszych latach życia
Pikantne przyprawy nie są odpowiednie dla niemowląt w dużych ilościach. Układ trawienny malucha nie jest jeszcze gotowy na tak intensywne bodźce. Jeśli lubisz gotować pikantne, dobrze doprawione dania i chcesz się nimi dzielić z niemowlakiem, przed doprawieniem odłóż porcję dla dziecka.
Jak wprowadzać przyprawy do jadłospisu malucha?
Wprowadzanie przypraw do diety niemowlaka wymaga ostrożności i stopniowania. Zacznij od bardzo małych ilości i obserwuj reakcję dziecka na nowy smak. Pamiętaj, że zmysł smaku u niemowląt charakteryzuje się bardzo dużą wrażliwością, a ponadto maluchy na ogół nie są przyzwyczajone do intensywnego smaku potraw.
Na początku dodawaj maksymalnie ¼ łyżeczki przypraw suszonych lub 1 łyżeczkę świeżych, posiekanych ziół na porcję. Z czasem, gdy dziecko oswoi się z nowym smakiem, możesz stopniowo zwiększać ilość. Przyprawę dodawaj do posiłku, który składa się z produktów już znanych maluchowi, aby łatwiej było zaobserwować ewentualną reakcję alergiczną.
Wprowadzaj nowe przyprawy pojedynczo i odczekaj kilka dni przed dodaniem kolejnej. Daną przyprawę warto dodawać do różnych potraw, aby dziecko mogło poznać jej smak w różnych kontekstach. Jeśli zauważasz, że gdy dosypujesz zioła czy przyprawy do posiłku, maluch marudzi przy jedzeniu lub spożywa pokarm mniej chętnie, możesz zrezygnować z ich stosowania w pierwszych miesiącach rozszerzania jadłospisu.
Niektóre dzieci w pierwszym roku życia chętnie jedzą posiłki z nowymi dla nich smakami ziół i przypraw. Dla innych smak wielu przypraw dodawanych nawet w niewielkiej ilości może być zbyt dominujący. Bardzo często zdarza się, że niemowlęciu bardziej przypadają do gustu potrawy o neutralnym smaku. Można wtedy po prostu poczekać, aż maluch w większym stopniu rozwinie swój zmysł smaku.
Dlaczego sól i cukier są zabronione w diecie niemowlaka?
Sól i cukier to jedyne przyprawy, których naprawdę należy bezwzględnie unikać w diecie niemowlaka. Choć chlorek sodu jest niezbędny dla funkcjonowania organizmu, nadmiar soli może obciążać niedojrzałe jeszcze nerki malucha. Wystarczające ilości sodu znajdują się naturalnie w produktach takich jak warzywa, mięso czy produkty zbożowe.
Zbyt wczesne przyzwyczajenie dziecka do słonego smaku może wpłynąć na jego przyszłe preferencje kulinarne, zwiększając ryzyko nadciśnienia i chorób serca. Światowa Organizacja Zdrowia oraz eksperci do spraw żywienia zalecają unikanie dosalania potraw dla dzieci poniżej pierwszego roku życia. Dzieci w wieku od 1 do 3 lat również potrzebują bardzo niewielkich ilości sodu, które z łatwością pokryć można urozmaiconym jadłospisem.
Wczesne przyzwyczajenie do słodkiego smaku może prowadzić do nadwagi, próchnicy i wielu schorzeń w przyszłości. Słodycz w diecie malucha powinna pochodzić wyłącznie z naturalnych produktów, takich jak owoce. Smak posiłków podawanych w pierwszym roku życia ma duży wpływ na kształtowanie dalszych preferencji żywieniowych dziecka, a później osoby dorosłej.
To właśnie dlatego nie zaleca się, aby niemowlę spożywało posiłki z rodzinnego stołu. Zazwyczaj są one bogate w sól, do której osoby dorosłe bardzo często zdążyły się już przyzwyczaić. Klasyczne domowe desery zwykle zawierają cukier, który pogłębia u dziecka naturalną preferencję słodkiego smaku. W późniejszym czasie może przełożyć się to na nadużywanie tych składników w diecie.



