Najstarsza kobieta która urodziła dziecko – najnowsze dane
Współczesna medycyna coraz śmielej przesuwa granice biologicznych możliwości, a późne macierzyństwo przestaje być wyjątkiem. Dzięki metodom zapłodnienia pozaustrojowego kobiety w wieku emerytalnym mogą spełnić marzenie o posiadaniu potomstwa. Historia zna przypadki matek, które rodziły nawet po siedemdziesiątce.
Najstarsza matka świata – rekordzistka z Indii
Erramatti Mangayamma z Indii weszła do historii medycyny jako najstarsza kobieta, która urodziła dziecko. W 2019 roku, w wieku 74 lat, przyszły na świat jej bliźniaczki – Rama Tulasi i Uma Tulasi. Poród odbył się przez cesarskie cięcie w szpitalu w Guntur, w indyjskim stanie Andhra Pradesh.
Droga do macierzyństwa była dla niej niezwykle długa i wyboista. Razem z mężem starała się o dziecko przez ponad 57 lat. Wielokrotnie próbowali różnych metod leczenia niepłodności, jednak bez rezultatu. Dopiero zastosowanie metody in vitro przyniosło upragniony efekt. Zarodki pochodziły od anonimowej dawczyni, a plemniki od biologicznego ojca, który w momencie narodzin córek również miał ponad 70 lat.
Niestety, rok po narodzinach dziewczynek, ojciec rodziny zmarł na zawał serca w wieku 84 lat. Historia Erramatti pokazuje zarówno możliwości współczesnej medycyny, jak i problemy związane z bardzo późnym rodzicielstwem.
Hiszpańska rekordzistka, której życie skończyło się tragicznie
Przed Erramatti Mangayammą tytuł najstarszej matki na świecie przez wiele lat należał do Hiszpanki – Maríi del Carmen Bousada de Lara. W 2006 roku, mając niemal 67 lat, urodziła bliźniaki dzięki zapłodnieniu in vitro przeprowadzonemu w Stanach Zjednoczonych.
Aby przejść procedurę, kobieta musiała uciec się do oszustwa. Podczas kwalifikacji do zabiegu przekonywała lekarzy, że ma zaledwie 55 lat. W przeciwnym razie zostałaby zdyskwalifikowana ze względu na zbyt zaawansowany wiek. Po narodzinach synów María stała się symbolem późnego macierzyństwa i chętnie udzielała wywiadów na ten temat.
Los okazał się jednak okrutny. Zaledwie dwa lata po porodzie kobieta zachorowała na raka i wkrótce zmarła, osierocając dwuletnich chłopców. W jednym z ostatnich wywiadów mówiła, że w razie jej śmierci dziećmi zaopiekuje się rodzina – i rzeczywiście tak się stało. Ten przykład pokazuje, jak kruche może być późne macierzyństwo i jak ważne jest zabezpieczenie przyszłości dzieci.
Dawn Brooke – najstarsza matka po naturalnej ciąży
W przypadku metod sztucznego zapłodnienia granice wieku znacznie się przesuwają, jednak naturalnie zajść w ciążę po pięćdziesiątce to prawdziwy ewolucyjny wyczyn. Rekordzistką w tej kategorii jest Dawn Brooke, mieszkanka brytyjskiej wyspy Guernsey.
W 1997 roku, mając 59 lat, urodziła syna. Ciąża była całkowicie naturalna, bez jakiejkolwiek medycznej interwencji. Ten wyczyn zapewnił jej miejsce w Księdze Rekordów Guinnessa. Historia Dawn Brooke dowodzi, że choć niezwykle rzadko, organizm niektórych kobiet zachowuje zdolność do reprodukcji znacznie dłużej niż zakłada typowa biologia.
Granice kobiecej płodności wyznacza sprawność jajników, które po czterdziestce tracą swoją funkcję w szybkim tempie, dlatego naturalna ciąża po pięćdziesiątce jest zjawiskiem wyjątkowo rzadkim.
Hinduskie matki – kolejne przykłady bardzo późnego rodzicielstwa
Indie wyraźnie przodują w statystykach dotyczących późnego macierzyństwa. Oprócz wspomnianej już Erramatti Mangayammy, kraj ten może pochwalić się kilkoma innymi przypadkami kobiet rodzących w bardzo zaawansowanym wieku.
Daljinder Kaur i jej wiara w Boga
Daljinder Kaur w kwietniu 2016 roku urodziła syna, mając 72 lata. Podobnie jak inne rekordzistki, skorzystała z metody in vitro. Jej podejście do kwestii przyszłości dziecka było jednak dość kontrowersyjne. W rozmowach z dziennikarzami twierdziła, że po śmierci rodziców dzieckiem zajmie się Bóg, więc ona się tym nie martwi.
Rajo Devi Lohan i ciężka choroba
Rajo Devi Lohan miała 70 lat, gdy w 2008 roku urodziła córkę. Razem z mężem przez ponad 50 lat bezskutecznie starali się o potomstwo. Na zabieg in vitro musieli zaciągnąć pożyczkę w wysokości 2 tysięcy funtów. Niestety leczenie hormonalne, ciąża i poród przez cesarskie cięcie okazały się zbyt dużym obciążeniem dla jej organizmu.
Gdy dziecko miało 18 miesięcy, media obiegła informacja o poważnej chorobie kobiety. W opiece nad małą córką musiała jej pomagać siostra, młodsza od niej o 10 lat, która zamieszkała z nią wraz ze swoim mężem.
Bhateri Devi i trojaczki
Bhateri Devi przez 44 lata bezowocnie próbowała zajść w ciążę. Dopiero trzeci zabieg in vitro zakończył się sukcesem. W wieku 66 lat urodziła trojaczki – dwóch synów i córkę. Według jej lekarzy została najstarszą mamą trojaczków na świecie.
Safina Namukwaya – najstarsza matka w Afryce
Pod koniec 2023 roku media szeroko rozpisywały się o 70-letniej Ugandyjce, która po zastosowaniu metody in vitro urodziła bliźnięta w ośrodku leczenia niepłodności w Kampali, stolicy kraju. Safina Namukwaya otrzymała nieoficjalny tytuł najstarszej matki w Afryce.
Co ciekawe, trzy lata wcześniej ta sama kobieta już powitała na świecie swoje pierwsze dziecko – córeczkę. Oznacza to, że po osiągnięciu wieku emerytalnego została mamą dwukrotnie, co pokazuje determinację oraz możliwości współczesnej medycyny reprodukcyjnej.
Barbara Sienkiewicz – najstarsza matka w Polsce
Polska również ma swoją rekordzistkę późnego macierzyństwa. W 2015 roku, w wieku 60 lat, aktorka Barbara Sienkiewicz urodziła bliźnięta – Annę i Piotra. Decyzję o późnym rodzicielstwie podjęła w pełni świadomie, po wcześniejszych konsultacjach z lekarzem.
W jednym z wywiadów wspominała, że impulsem do podjęcia tej decyzji była rozmowa z lekarzem, który stwierdził, że ma młody wiek biologiczny. To utwierdziło ją w przekonaniu, że ma jeszcze czas na macierzyństwo. Barbara Sienkiewicz nigdy nie zdradziła publicznie, czy dzieci przyszły na świat dzięki metodzie in vitro, ani kim jest ich biologiczny ojciec.
Problemy z zasiłkiem macierzyńskim
Po narodzinach dzieci Barbara Sienkiewicz stanęła przed nieoczekiwanym problemem finansowym. Ze względu na to, że pobierała emeryturę, nie mogła otrzymywać zasiłku macierzyńskiego. Wystąpiła więc do kancelarii premiera z prośbą o przyznanie dodatkowych funduszy.
Pojawiła się nawet wraz z dziećmi w Sejmie, gdzie w rozmowie z dziennikarzami mówiła o potrzebie specjalnego świadczenia. Niestety nie udało jej się uzyskać dodatkowego wsparcia finansowego. Barbara Sienkiewicz zmarła nagle 7 czerwca 2024 roku w wieku 69 lat, osierocając 9-letnie bliźnięta.
Adriana Iliescu – rumuńska pisarka, która została mamą w wieku 66 lat
Adriana Iliescu z Rumunii całą młodość poświęciła karierze naukowej i pracy jako wykładowczyni uniwersyteckiej. Nieudane małżeństwo sprawiło, że jej plany związane z macierzyństwem musiała odłożyć na później. Z czasem jednak poczuła się coraz bardziej samotna i postanowiła spełnić marzenie o dziecku.
16 stycznia 2005 roku, mając 66 lat, została mamą dziewczynki, którą nazwała Eliza. Dziecko przyszło na świat jako wcześniak i od razu trafiło na oddział intensywnej terapii. Adriana została wpisana do Księgi Rekordów Guinnessa jako najstarsza kobieta, która urodziła dziecko – tytuł ten utrzymywała do czasu pojawienia się kolejnych rekordzistek.
Jak wygląda jej życie po latach?
Od narodzin Elizy minęło już niemal 20 lat. Nastolatka, podobnie jak mama, wykazuje zamiłowanie do nauk ścisłych i planuje studia wyższe. Mimo wieku nie jest aktywna w mediach społecznościowych, a zdjęcia rodziny pojawiają się sporadycznie.
Adriana ma już ponad 80 lat, ale jak sama przyznaje, stara się prowadzić aktywny tryb życia, aby jak najdłużej móc opiekować się córką. Mimo upływu lat nadal spotyka się z krytyką. Wiele osób uważa, że postąpiła egoistycznie, rodząc dziecko w tak późnym wieku. Rumuńska pisarka nie przejmuje się jednak negatywnymi opiniami.
Adriana Iliescu w wywiadach podkreśla, że córce radziłaby urodzić przed trzydziestką, ale jednocześnie wierzy, że kobieta powinna w każdym wieku próbować mieć dziecko, jeśli tego pragnie – to według niej najpiękniejsze, co można dostać.
Macedonka, która została mamą w wieku 61 lat
W 2021 roku macedoński tygodnik „Fokus” napisał o 61-letniej mieszkance kraju, która po raz pierwszy została mamą. Kobieta starała się zajść w ciążę od prawie 40 lat. Przeszła dziesięć nieudanych zapłodnień in vitro i tyle samo razy poroniła.
Chłopiec, który otrzymał imię Petar, urodził się w wyniku cesarskiego cięcia przeprowadzonego w 36. tygodniu ciąży. Ważył 2,3 kg i mierzył 48 cm. Mama i dziecko czuli się bardzo dobrze po porodzie. To pierwsza pacjentka w Macedonii Północnej, która zaszła w ciążę z własnej zamrożonej komórki jajowej. W trakcie ciąży kobieta zmagała się z cukrzycą i wysokim ciśnieniem, przez co cały czas była pod stałym nadzorem lekarzy.
Czym jest ciąża geriatryczna?
Późne macierzyństwo ma w medycynie nawet swoją oficjalną nazwę – ciąża geriatryczna. Określenie to stosuje się już do kobiet w wieku 35 lat i więcej, które spodziewają się dziecka. Choć dziś taka ciężarna mało kogo zaskakuje, fakty medyczne są jednoznaczne.
Kobiety, które decydują się urodzić pierwsze dziecko po czterdziestce, są nawet pięć razy bardziej narażone na poważne powikłania. Zwiększa się ryzyko wystąpienia szeregu problemów zdrowotnych zarówno po stronie matki, jak i dziecka.
Zagrożenia dla matki
Do najpoważniejszych komplikacji, które mogą dotknąć kobietę w ciąży geriatrycznej, należą:
- cukrzyca ciążowa,
- stan przedrzucawkowy,
- nadciśnienie tętnicze,
- przedwczesny poród,
- poronienie,
- większe prawdopodobieństwo konieczności cesarskiego cięcia.
Zagrożenia dla dziecka
Potomstwo kobiet rodzących w zaawansowanym wieku również jest bardziej narażone na różne problemy zdrowotne. U dziecka możliwe jest wystąpienie wad wrodzonych lub genetycznych, takich jak zespół Downa czy Edwardsa. Częściej obserwuje się także zbyt niską masę urodzeniową oraz wcześniactwo.
Nie oznacza to jednak, że zaawansowany wiek jest automatycznym przeciwwskazaniem do porodu. Rozwój współczesnej medycyny pozwala na lepszą diagnostykę prenatalną i stosowanie odpowiednich terapii, dzięki czemu ciąża geriatryczna może zakończyć się urodzeniem zdrowego dziecka.
Jaki jest optymalny wiek na urodzenie dziecka?
Mogłoby się wydawać, że z biologicznego punktu widzenia najlepiej jest rodzić w młodym wieku, gdy organizm znajduje się w szczytowej formie reprodukcyjnej. Ewolucja przystosowała bowiem ludzi do rozmnażania się już w wieku nastoletnim, a szczyt możliwości reprodukcyjnych kobiety przypada na przełom drugiej i trzeciej dekady życia.
Jednak naukowcy zwracają uwagę, że oprócz czystej biologii w grę wchodzą także inne, równie ważne czynniki. W przypadku młodych matek na pierwszy plan wysuwają się aspekty społeczne i ekonomiczne.
Co mówią badania naukowe?
Profesor John Mirowsky, socjolog z University of Texas w Austin, przeprowadził szczegółowe badania dotyczące optymalnego wieku rodzenia. Wziął pod uwagę najważniejsze czynniki biologiczne, medyczne i społeczne – dotyczące zarówno kobiety, jak i dziecka. Jego wnioski mogą zaskakiwać.
Według obliczeń profesora Mirowsky’ego najlepiej jest zachodźić w ciążę po trzydziestce. Optymalny wiek to 34 lata – a więc blisko tego, co dziś obserwujemy w krajach rozwiniętych. Nastoletnia ciąża statystycznie częściej jest efektem niedojrzałego, niesformalizowanego związku i prowadzi do problemów z edukacją czy znalezieniem pracy.
Z drugiej strony, profesor Angelo Alonzo z Yale University twierdzi, że decyzji o zajściu w naturalną ciążę nie można bezkarnie odkładać w nieskończoność. Według jego badań po przekroczeniu 35. roku życia kobiety nie powinny już zostawać matkami, bo niekorzystnie odbija się to na ich zdrowiu.
Co umożliwia późne macierzyństwo?
Odkładanie decyzji o założeniu rodziny napędzają nowoczesne technologie medyczne, które na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci zrewolucjonizowały medycynę rozrodu. To dzięki nim kobiety mogą dziś rodzić nawet w wieku emerytalnym.
Antykoncepcja hormonalna
W latach 60. XX wieku na rynek trafiły doustne środki antykoncepcyjne, które dały kobietom możliwość częściowego przejęcia kontroli nad swoją płodnością. Pigułka skutecznie oddzieliła seks od jego głównego ewolucyjnego celu, czyli prokreacji. Pary mogły zdecydować, że w danym momencie nie chcą jeszcze mieć dziecka.
Miały jednak świadomość, że z tym nie można zwlekać bez końca, bo na przeszkodzie stała biologia. Sytuację zmieniło dopiero zapłodnienie pozaustrojowe.
Metoda in vitro
Zapłodnienie in vitro całkowicie zmieniło zasady gry. Dzięki niemu w ciążę mogą dziś zajść nawet panie w wieku emerytalnym, o ile znajdą dawczynię komórek jajowych – bo same najczęściej nie są już w stanie ich wyprodukować. Większość rodziców pragnie jednak mieć dziecko, które będzie ich biologicznym potomkiem.
Zamrażanie tkanek
Z pomocą przyszły techniki kriokonserwacji, czyli zamrażania tkanek. Okazało się, że procedurę tę dobrze znoszą jajniki. Wystarczy pobrać fragment jajnika, pokroić go na cienkie skrawki i zamrozić w ciekłym azocie. W przyszłości można będzie przeszczepić tkankę z powrotem.
W 1999 roku doktor Kutluk Oktay z Cornell University z powodzeniem przeprowadził taką operację u 30-letniej baletnicy. Od tamtej pory wykonano dziesiątki podobnych zabiegów. Poddane im kobiety odzyskiwały płodność i zachodziły w ciążę w sposób naturalny, rodząc zdrowe dzieci.
Zalety i wady późnego macierzyństwa
Współczesne kobiety mogą dziś zrobić karierę, także w do niedawna typowo męskich dziedzinach, takich jak nauka, polityka czy biznes. Mogą zdecydować się na macierzyństwo wtedy, gdy uznają, że są już na to gotowe – emocjonalnie, finansowo i zawodowo. Swobodniej dobierają partnerów i ustalają z nimi sprawiedliwszy podział obowiązków domowych.
Rodziny późno decydujące się na dziecko mogą być bardziej dojrzałe emocjonalnie i stabilne finansowo. Jednak eksperci mają wątpliwości dotyczące innych aspektów późnego rodzicielstwa. Czy matka w bardzo zaawansowanym wieku będzie dla dziecka bardziej jak rozpieszczająca je babcia? Czy znajdzie z nastolatkiem wspólny język, gdy sama będzie miała 80 lat?
Kwestia opieki nad dzieckiem
W przypadku bardzo późnego macierzyństwa jednym z najpoważniejszych problemów jest kwestia długoterminowej opieki nad dzieckiem. Statystyki są nieubłagane – im starszy rodzic, tym krócej będzie mógł towarzyszyć swojemu potomkowi. Dziecko może też spotykać się z wyśmiewaniem ze strony rówieśników i porównywaniem rodziców do dziadków.
Różne rekordzistki podchodziły do tego problemu w odmienny sposób:
- María del Carmen Bousada de Lara miała plan awaryjny – mówiła, że w razie jej śmierci dziećmi zaopiekuje się rodzina (i tak się stało),
- Daljinder Kaur twierdziła, że po śmierci rodziców dzieckiem zajmie się Bóg,
- Rajo Devi Lohan liczyła na pomoc siostry, która rzeczywiście przejęła część obowiązków opiekuńczych,
- Adriana Iliescu stara się prowadzić aktywny tryb życia, aby jak najdłużej móc opiekować się córką.
Perspektywa społeczna
Bardzo późne macierzyństwo budzi wiele kontrowersji społecznych. Krytycy wskazują na egoizm kobiet, które świadomie narażają dzieci na wczesne osierocenie. Zwolennicy podkreślają natomiast prawo każdej kobiety do samostanowienia i realizacji marzeń o macierzyństwie niezależnie od wieku.
Mimo upływu lat i kolejnych przypadków późnego rodzicielstwa, dyskusja na ten temat wciąż pozostaje żywa. Każdy przypadek jest inny i wymaga indywidualnej oceny, uwzględniającej zarówno możliwości medyczne, jak i szerszy kontekst społeczny oraz dobro przyszłego dziecka.



